PIŁKA NOŻNA. We wtorek Lech Poznań zagrał ostatni sparing podczas obozu w Belek. W składzie meczowym był Bartosz Bartkowiak, ale nie udało mu się zagrać. Zagrał jednak wcześniej - w pierwszym sparingu Lecha na obozie w Turcji
We wtorek Lech wygrał 3:0 ze słoweńskim NK Maribor. B. Bartkowiak mecz przesiedział na ławce rezerwowych, podobnie jak wcześniej podczas sparingu z Szachtarem Donieck. Tydzień temu zagrał jednak w drugiej połowie sparingu z rumuńskim Astra Giurgiu i miał okazję do zdobycia gola, ale mecz skończył się bezbramkowym remisem.
Wychowanek Polonii Bartosz Bartkowiak po raz pierwszy pojechał na obóz z Lechem. W wywiadzie umieszczony na stronie internetowej Lecha powiedział: "Odkąd pamiętam kibicowałem Lechowi. Tata [Maciej Bartkowiak - były piłkarz Polonii i Orkana Jarosławiec, obecnie trener w Polonii - przypomnienie "Średzka"] często zabierał mnie na mecze na stadion przy Bułgarskiej. W pamięci mam szczególnie spotkania z Legią, bo wszyscy dobrze wiemy, jaka towarzyszy im otoczka i jaka jest atmosfera na trybunach. Na pewno te starcia można o wiele lepiej zapamiętać niż pojedynki z przeciętnymi rywalami. A dodatkowo, jak miałem sześć lat, pojechałem na pierwsze testy do klubu i już podczas tamtego naboru dostałem się do drużyny."
Wczoraj drużyna trenera Dariusza Żurawia zakończyła zgrupowanie i powróciła do Poznania. Lech ligowe zmagania zainauguruje w sobotę 8 lutego przy Bułgarskiej, a pierwszym "wiosennym" przeciwnikiem będzie beniaminek PKO Ekstraklasy - Raków Częstochowa.
krzem