O zieleni w średzkiej przestrzeni miejskiej rozmawiamy z Iwoną Nagórko-Czwojdrak, zastępcą dyrektora w Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Środzie

Zbigniew Król - Miasto zapowiada coraz więcej nasadzeń zieleni, zwłaszcza drzew. Ale mieszkańcy chyba nie zawsze zieleń lubią, prawda?
Iwona Nagórko-Czwojdrak - Przestrzeń publiczna pełni bardzo ważną rolę w życiu każdego człowieka, jej wpływ na nasze życie jest nie do przecenienia. Warto uświadomić sobie, jak cenna jest dla nas zieleń, zwłaszcza drzewa, które - odnoszę wrażenie - ciągle są zbyt mało doceniane.
Na co dzień często spotykamy się z postawą, że mieszkańcom drzewa po prostu przeszkadzają, a miejsce przez nie zajęte można by wykorzystać, np. na parkingi. Najczęściej pojawiający się dla mieszkańców problem to liście. Ale zastanówmy się jednak, czy rzeczywiście jest to takie przewinienie, które pozwala wydać na drzewa wyrok śmierci? Mieszkańcy czasami domagają się wycinki drzew, bo zacienia im mieszkanie czy zabrudza elewację.

Ale mieszkańcy na pewno zwracają także uwagę na zły stan drzew i domagają się wycinki ze względów bezpieczeństwa. Czy zawsze są to wnioski uzasadnione?
Oczywiście zdarza się, że mieszkańcy prosząc o wycinkę lub mocną redukcję korony drzewa powołują się na bezpieczeństwo. Z naszych doświadczeń wynika, że najczęściej łamią się drzewa, po których zupełnie nie widać, że mogłyby nie przetrzymać wiatru. Często to całkiem zdrowe drzewa, czego mieliśmy przykład podczas nawałnicy w 2017 roku. Nikt z nas nie da gwarancji, że żadne drzewo się nie przewróci, ale nie powinniśmy popadać w skrajności.
Wiadomo, że są drzewa, które bezwzględnie należy wyciąć, bo są obumarłe lub zamierające, niszczą fundamenty lub podziemne sieci uzbrojenia czy zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego. Niestety, większość interwencji, z którymi się spotykamy, dotyczy całkiem zdrowych drzew.

Czy zmiany klimatyczne mogą przyczynić się do innego postrzegania zieleni w mieście?
Od jakiegoś czasu obserwujemy bardzo wyraźnie zmiany klimatyczne, w tym silne wiatry i nawałnic. Warto się zastanowić, czy jeśli wytniemy więcej drzew, to sytuacja się poprawi? Przeciwnie, może się tylko pogorszyć. W obliczu tak poważnego kryzysu klimatycznego powinniśmy sobie uświadomić, że drzewa są naszym wielkim sprzymierzeńcem i powinniśmy je szanować i dbać o nie tak, jak to tylko możliwe.
Wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni za to, jaki świat zostawimy następnym pokoleniom. Zieleń, w tym drzewa spełniają mnóstwo pożytecznych funkcji. Ich podstawową rolą jest pochłanianie CO2 oraz produkcja tlenu w procesie fotosyntezy. Rośliny odgrywają bezcenną rolę w redukcji zanieczyszczeń uwolnionych do środowiska, w tym tlenków azotu, szkodliwych pyłów czy związków metali ciężkich.
Ograniczenie liczby roślin w środowisku zurbanizowanym prowadzi do pogorszenia warunków życia człowieka, wzrostu zachorowalności na nowotwory i inne choroby mające związek z obecnością toksyn w powietrzu, glebie i wodzie.
Skutkiem i dowodem na pozytywne działanie drzew jest fakt, że rośliny rosnące w bezpośrednim sąsiedztwie szlaków komunikacyjnych obumierają dużo wcześniej niż drzewa którym przyszło rosnąć w bardziej naturalnym środowisku. Takie drzewa pochłaniają tych zanieczyszczeń nawet dwukrotnie więcej, dlatego też tak ważne jest sadzenie ich w centrach miast, a nie tylko na obrzeżach.

Obecność drzew to także niższe temperatury otoczenia. Przy tegorocznych upałach to bezcenna wartość, prawda?
Oczywiście. Schładzanie otoczenia odbywa się dzięki procesowi parowania wody poprzez liści i łodygi. Dorosłe drzewo może uwolnić w tym procesie średnio 200-400 l wody. Działanie chłodzące jednego drzewa można przyrównać do wydajności pięciu średniej wielkości klimatyzatorów pracujących całą dobę.
Zbadano, że przy temperaturze powietrza wynoszącej 32⁰ C, temperatura nad asfaltem w tym czasie wynosi 52⁰ C, nad betonem 43⁰ C, pod trawnikiem 35⁰ C, a pod konarami drzew 28⁰ C. Obecność drzew na parkingach skutkuje obniżeniem temperatury w pojazdach i zbiornikach paliw, a to z kolei powoduje, że mniej toksycznych, lotnych węglowodorów aromatycznych jest uwalnianych do atmosfery.
Dobroczynny wpływ zieleni przejawia się także w regulacji stosunków wodno - glebowych. Bardzo pomocną dla nas funkcją drzew jest zatrzymywanie wód opadowych. Woda opadowa zatrzymuje się na liściach, co spowalnia jej odpływ i zmniejsza obciążenie kanalizacji deszczowej, a to z kolei zmniejsza ryzyko powodzi błyskawicznych.
Duże drzewo jest w stanie zmagazynować w swojej koronie średnio 288 - 455 litrów wody opadowej. Dodatkowo na obszarach zurbanizowanych lub przemysłowych drzewa za pomocą systemu korzeniowego pobierają z gleby i dezaktywują związki metali ciężkich. Nie do przecenienia jest funkcja przyrodnicza zadrzewień, które stanowią siedlisko dla roślin i zwierząt w tym pszczół, trzmieli, ptaków czy nietoperzy. Dzięki wydzielaniu fitoncydów drzewa działają bakterio- i grzybobójczo.

Drzewa mają także inne zalety?
Warto pamiętać, że drzewa i krzewy znacząco redukują poziom hałasu. Dobrze zaplanowana zieleń działa, jak bufor i może obniżyć poziom hałasu nawet o 50 procent. Drzewa i krzewy stanowią również ważna barierę wiatrochłonną. Łatwo zauważyć, że w parku lub na skwerze z dużymi drzewami nawet w czasie wiatru jest zacisznie i spokojnie. Rośliny posadzone w odległości 2-3 m od budynku powodują powstawanie „kieszonki powietrznej", gdzie nie wieje zimny wiatr, a tym samym ograniczają ochładzanie ścian i wpływają na zmiany kosztów ogrzewania nawet o 10 - 12 procent w ciągu roku.
W Polsce najmniej znane i doceniane jest znaczenie społeczne i zdrowotne drzew. W wielu krajach prężnie rozwijają się dziedziny nauki zwane ekopsychologią i psychologią środowiskową. Wyniki licznych badań jednoznacznie potwierdzają pozytywne oddziaływanie drzew na poprawę zdrowia psychicznego, obniżenie poziomu stresu, obniżenie przemocy w rodzinie czy obniżenie przestępczości. Dowiedziono, że pacjenci po operacjach zdrowieją szybciej w pokojach z widokiem na zieleń.

Jak zatem planować i tworzyć zieleń w mieście?
Optymalne byłoby stworzenie w mieście swoistej sieci, całego systemu zieleni w, a nie tylko pojedynczych „wysp", dzięki czemu możliwa byłaby naturalna wentylacja miasta, a jednocześnie stworzony zostałby szlak dla wielu pożytecznych organizmów.
Naukowcy podają, że jedno dorosłe drzewo o obwodzie pnia 171-239 cm, wytwarza rocznie 118 kg tlenu, a pochłania 400 kg dwutlenku węgla. Dla porównania: dorosły człowiek zużywa w tym samym czasie 176 kg tlenu. Szacuje się, że na ulicach bez drzew jest 3-4 razy więcej zanieczyszczeń pyłowych.
Zieleń jest rodzajem wieloaspektowej inwestycji. Dla dobra nas wszystkich, dla dobra nas, naszych dzieci i przyszłych pokoleń powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by zachować i otoczyć troską zieleń naszego miasta, ale również zieleń prywatną, która odgrywa niebagatelną rolę w światowym ekosystemie.
Optymizmem napawa nas fakt, że w mieszkańcy naszego miasta w budżecie obywatelskim postawili na zieleń. Z pewnością wszyscy na tym skorzystamy.