Stan średzkiego powietrza nie jest najlepszy, niekiedy wskaźniki jakości powietrza zachęcają do pozostania w domu. Kontrole i interwencje odpowiednich organów wskazują jedynie na ciągłą popularność tzw. kopiuchów, do których dofinansowywanie niesie więcej wątpliwości niż pewności, a przecież chodzi o ludzkie zdrowie
Czujniki jakości powietrza nie napawają optymizmem - w Środzie powietrze nie jest najlepszej jakości. W piątkowe popołudnie jeden ze wskaźników zachęcał wręcz do nie wychodzenia z domów. Na arenie krajowej o problemie smogu debatuje się od kilku dobrych lat; poszukuje się rozwiązań w programach dofinansowujących wymiany pieców, czy kontrolach prowadzonych przez pracowników straży miejskiej i policji.
Dym jak z parowozu
- Jedzie parowóz! Nie, to sąsiad pali w piecu - choć stwierdzenie zdaje się mieć charakter groteskowy, to nie ma w tym nic śmiesznego. Każdego roku rozpoczęciu sezonu grzewczego towarzyszy duszący dym oraz szare łuny na ulicach; to nic innego jak smog, czyli zjawisko atmosferyczne powstałe w wyniku wymieszania się mgły z dymem i spalinami.
Choć środowiska rządowe już w 2018 roku określiły walkę z zanieczyszczeniami powietrza jako priorytetowe, trudno zauważyć zaistnienie radykalnych zmian w kwestii czystości atmosfery w Polsce. Wskaźniki najbardziej szkodliwych zanieczyszczeń biją rekordowe wyniki nie tylko w najbardziej zaludnionych miastach wojewódzkich, ale też w tych mniejszych - niestety również w Środzie.
Problemem w walce ze smogiem są przede wszystkim tzw. kopciuchy, czyli stare kotły na węgiel i drewno, których tempo wymiany jest zbyt wolne, aby w niedalekiej perspektywie zapomnieć o problemie zanieczyszczeń powietrza. Jako środek zaradczy w ostatnich latach stosuje się kontrole straży miejskiej, których zadaniem jest przede wszystkim sprawdzenie, czym palą mieszkańcy i wyciąganie ewentualnych konsekwencji od osób spalających niedozwolone paliwa.


Na straży czystego powietrza
Choć bardzo łatwo oskarżyć niesfornych sąsiadów o popularne w mowie potocznej „palenie śmieciami" to - jak relacjonuje Dariusz Czubaj, komendant Straży Miejskiej w Środzie - rzadkością jest, aby mieszkańcy spalali w swoich kotłach materiały niedozwolone. - Gdy wydobywa się czarny dym to nie znaczy, że spalane jest paliwo niedozwolone. Z naszych kontroli i obserwacji wynika, iż problem smogu może być spowodowany ogrzewaniem domów przez piece zasilane dozwolonym paliwem kopalnym, takim jak węgiel a nie paleniem odpadów. Palenie odpadów wydaje się być zjawiskiem marginalnym - informuje komendant.
Statystyki prowadzone przez urzędników średzkiej straży miejskiej wskazują na przeprowadzenie blisko 500 kontroli palenisk oraz kotłowni w sezonie grzewczym 2019/2020. Liczby nie napawają jednak optymizmem, cały czas wiele domostw ogrzewają pozaklasowe kopciuchy. - Kontrole były prowadzone na terenie miasta oraz na terenach wiejskich. Z tej liczby skontrolowanych nieruchomości 22% posiada ogrzewanie gazowe lub na ekogroszek, pozostałe posiadają piece opalane węglem kamiennym lub drewnem - wspomina D. Czubaj.
W wypowiedzi dla „Średzkiej" komendant straży miejskiej przyznaje, że w roku 2019 oraz 2020 nałożono 13 grzywien w postępowaniu mandatowym za spalanie różnego rodzaju odpadów, nie tylko w piecach, ale także z powierzchni ziemi, w które zalicza się chociażby wypalanie odpadów zielonych. - W 2020 roku mieszkańcy zgłosili 89 interwencji dotyczących podejrzenia spalania odpadów w piecach, w tym również spalania z powierzchni ziemi - podsumowuje D. Czubaj.
Warto przypomnieć, że na początku grudnia przeprowadzona została kontrola niskiej emisji przy użyciu drona wyposażonego w sensory pomiarowe do analizy zanieczyszczeń ze strugi dymu. dokonał kontroli 38 wytypowanych budynków mieszkalnych, każdorazowo pobierając próbki z kontrolowanych kominów. W trakcie kontroli ujawniono 35 wyników negatywnych, natomiast 3 wyniki podwyższone, dla których czujniki wskazywały na możliwe spalanie słabej jakości dozwolonego paliwa. Choć wyniki zdają się być stosunkowo optymistyczne, to codzienność jest mniej pozytywna; szczególnie w centrum oraz na „Korbolach" wielu mieszkańców skarży się na zły stan powietrza.
- Powietrze w Środzie jest zatruwane, głównie przez nieodpowiedzialne palenie w domach jednorodzinnych. Powinny pojawiać się masowe i porządne wykonywane dronami kontrole, a także mandaty. Skupiłbym się przede wszystkim na „Korbolach", tam bez żadnego sprzętu widać, że pali się słabym paliwem. - mówi zaniepokojony średzianin.


Dofinansowanie? Temat wątpliwy
Aby zatrzymać postępujące zanieczyszczenie powietrza konieczna jest wymiana pieców w domostwach na takie, które co do zasady są przyjazne środowisku. Zakup kotła to jednak dla gigantyczny wydatek, na który nie każdy sobie może pozwolić. Jak informuje Polski Alarm Smogowy, w wielu miejscowościach prowadzone są gminne programy dofinansowania do wymiany pieców. Tak też w Dąbrowie Górniczej wymieniono dotychczas 842 piece, a w Sosnowcu 695 - wszystkie w ramach programów gminnych.
Co ciekawe, rząd przygotował własny program wspomagający wymianę pieców pn. "Czyste powietrze", jednak liczba beneficjentów tej inicjatywy jest bardzo mała. - „Czyste powietrze" to kompleksowy program, którego celem jest poprawa jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych poprzez wymianę źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej budynków mieszkalnych jednorodzinnych - mówi Ryszard Matuszak z Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Środzie.
Biorąc pod uwagę wspomnianą wcześniej Dąbrowę Górniczą, czy Sosnowiec można odnieść wrażenie, że gminne inicjatywy wspierające zakup nowych pieców dla domów odnoszą „jakieś" sukcesy - choć w opinii specjalistów z PAS liczba wymienionych kotłów i tak jest zdecydowanie zbyt mała, aby mówić o postępie w ochronie środowiska przed smogiem.
Są to jednak sukcesy z innych stron Polski, w Środzie gminnego programu finansującego wymianę kotłów nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Na pytanie o plany dotyczące ewentualnego powstania lokalnej inicjatywy dofinansowującej wymianę kotłów z Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Środzie otrzymaliśmy odpowiedź, że roku 2021 nie przewidziano w budżecie środków na ten cel. Zatem, póki co, zainteresowani inicjatywą mieszkańcy mogą korzystać z programu rządowego, który zdaje się nie przynosić najlepszych rezultatów.
Stan średzkiego powietrza budzi sporo kontrowersji. Z jednej strony wielu mieszkańców odczuwa nieprzyjemny zapach oraz widzi zadymione ulice, z drugiej strony kontrole prowadzone przez profesjonalne firmy, czy też pracowników straży miejskiej nie wykazują jakoby średzianie spalali niedozwolone materiały - średzianie palą dozwolonymi, lecz mimo wszystko niekoniecznie najlepszymi. Pozostaje mieć nadzieję, że władze zarówno rządowe, jak i samorządowe podejmą zdecydowanie ten problem i rozpocznie się walka ze smogiem poprzez konsekwentne programy dofinansowujące wymianę pieców grzewczych, ponieważ aktualnie jest to kwestia kulejąca.
Krzysztof Kubiak