Zaburzenia rozwojowe, lękowe, depresja - to tylko nieliczne z dysfunkcji na poziomie zdrowia psychicznego, z którymi zmagają się w dzisiejszych czasach dzieci i młodzież. Rozwijająca się technologia, ale i czas lockdownu nie sprzyja najmłodszym, jak wskazują specjaliści z zakresu psychologii wiele zależy również od rodziców i atmosfery w domu, która nie zawsze jest taka jak powinna. O problemach natury zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, o tym jak pomóc swojemu dziecku w trudnościach oraz jak przekonać je do wizyty, u specjalisty opowiadał „Średzkiej" zespół psychologów Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Środzie

Krzysztof Kubiak - Czym zasadniczo zajmuje się Państwa placówka?
Alina Matuszak - dyrektor poradni: Poradnia psychologiczno-pedagogiczna w swoich zadaniach ma udzielanie dzieciom i młodzieży pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz pomocy w wyborze kierunku kształcenia i zawodu, udzielanie rodzicom i nauczycielom pomocy psychologiczno-pedagogicznej związanej z wychowywaniem i kształceniem dzieci i młodzieży, a także wspomaganie przedszkoli, szkół i placówek w zakresie realizacji zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych.
Jakie dzieci, młodzież, jakie osoby trafiają do Państwa? Ile mają lat?
Alina Matuszak: Małe dzieci trafiają do nas wtedy gdy wymagają wsparcia w rozwoju np. wynikającego z niepełnosprawności lub zagrożenia niepełnosprawnością. Zespół Orzekający działający w Poradni wydaje wtedy opinię o potrzebie Wczesnego Wspomagania Rozwoju. Najmłodsze dziecko, które trafiło do nas miało 4 miesiące. Dzieci uczęszczające do przedszkoli lub szkół z terenu naszego powiatu są diagnozowane na prośbę rodziców w celu określenia przyczyn niepowodzeń szkolnych, trudności wychowawczych lub niepełnosprawności. W zależności od zdiagnozowanego problemu wydajemy opinie lub orzeczenia, które są realizowane przedszkolu lub szkole. Zarówno dzieci, jak i rodzice mogą też otrzymać w Poradni wsparcie psychologa, pedagoga, neurologoepedy oraz doradcy zawodowego. Z pomocy skorzystać mogą również rodzice dzieci zamieszkujących w naszym powiecie, których dzieci jeszcze nie uczęszczają do przedszkoli.


Jak wygląda Państwa praca? Czy bardzo się ona zmieniła podczas pandemii? Jak ona wyglądała przed lockdownem?
Alina Matuszak: Nasza praca to kontakt bezpośredni. Aby rozpoznać problem dziecka, ucznia musimy porozmawiać z dzieckiem, rodzicem, niekiedy z nauczycielem. Najczęściej trzeba uruchomić cały proces diagnostyczny, czyli diagnozę psychologiczną, pedagogiczną lub też logopedyczną. Przed wprowadzoną pandemią wszystkie działania wykonywane były w kontakcie bezpośrednim. Specjaliści zapraszali na rozmowy i badania do poradni. Gdy zaistniała taka potrzeba jechaliśmy także do przedszkoli i szkół. Czas wprowadzenia ograniczeń epidemiologicznych wymusił wprowadzenie innej organizacji pracy. Trzeba było zakupić nowe telefony, uruchomić komunikatory na kontakt z rodzicami, nauczycielami. Ogranicza to konieczność wizyty w poradni, przemieszczania się środkami komunikacji. Z nauczycielami mamy kontakt telefoniczny, korzystamy też z poczty elektronicznej, szkoły przesyłają nam opinie, informacje o uczniach. Zostaje jeszcze przeprowadzenie diagnozy, a tych działań nie da się wykonać zdalnie. Przestrzeń w poradni została dostosowana do wytycznych epidemiologicznych z zachowaniem standardów sanitarnych. Klienci umawiani są w odstępach czasowych, aby zachować bezpieczne warunki pobytu w poradni. Najtrudniej jest podczas diagnozy małych dzieci i osób z całościowymi zaburzeniami rozwoju oraz z głębszymi niepełnosprawnościami. Osoby takie nie muszą zakrywać twarzy, ale aby diagnosta mógł nawiązać kontakt i przeprowadzić diagnozę trzeba się zbliżyć i pokazać twarz. Wydłuża się też cały proces ze względu na ograniczenia czasowe.

Dlaczego dzieci, młodzież do Państwa trafiają? Czy one po prostu potrzebują „się wygadać" z trudności, które spotykają w szkole, w domu?
Hanna Nowosielska-Wojciechowska - psycholog: Rozpoczęcie diagnozy zawsze rozpoczyna się od dogłębnego wywiadu z rodzicem/ opiekunem prawnym, a później rozmawiamy z dzieckiem aby nawiązać relację, w której może poczuć się dobrze i swobodnie. „Wygadanie się" - szczególnie wśród młodzieży - następuje dość spontanicznie, szczególnie wtedy kiedy oni sami poczują się dobrze w kontakcie z diagnostą.

Z jakimi problemami trafiają pacjenci do Państwa? Jakie zaburzenia dominują? Jeśli są to określone zaburzenia - to dlaczego one występują?
Hanna Nowosielska-Wojciechowska: Zaburzenia w osiąganiu rozwojowych „kamieni milowych" szczególnie w przypadku małych dzieci oraz trudności w nauce w okresie wczesnoszkolnym spowodowane są różnymi czynnikami. Należą do nich obciążony wywiad okołoporodowy czyli choroby rodziców, przyjmowane leki, używki przyjmowane przez matkę w trakcie ciąży, wysoki poziom stresu matki w ciąży czy urazy okołoporodowe np. niedotlenienie dziecka. Nie możemy zapominać także o zaburzeniach czy obciążeniach genetycznych, które pojawiają się dość często. Zdarzają się również zaburzenia w wyniku chorób cywilizacyjnych, czy też nieszczęśliwych wypadków.

Skąd taki rozwój problemów na tle zdrowia psychicznego w ostatnich latach? Anoreksja, depresja obniżona samoocena, to terminy, które przeplatają się w opinii publicznej niezwykle często. Dlaczego tych zaburzeń, zachowań jest coraz więcej?
Paulina Wieczerzak - psycholog: Trudno na to pytanie odpowiedzieć podając jeden konkretny powód przyczyn jest wiele. Po pierwsze znacznie wzrosła w ostatnich latach świadomość społeczna dotycząca możliwości zapadania na choroby psychiczne, także dzieci i młodzieży. Co nie znaczy, że kiedyś dzieci nie chorowały jednak niższy poziom wiedzy powodował, że nie były one diagnozowane, a ich trudności nazywane. Kolejnym powodem jest wzrost oczekiwań rodziców względem dzieci, oczekiwań którym niekiedy nie są wstanie sprostać, za czym idzie obniżone poczucie własnej wartości i obniżona samoocena. Nie chodzi o to, by okłamywać dziecko, że jest w czym dobre jeśli nie jest, bo nie przyniesie to pożądanego efektu, a wręcz odwrotnie pokaże dziecku, że nie jesteśmy wiarygodni, przez co może ono stracić do nas zaufanie. Rzecz w tym, aby pomóc dziecku zrozumieć, że nie musi być doskonałe we wszystkim, aby zasłużyć na miłość i uwagę rodzica. Nie bez znaczenia pozostaje także wszechobecny w dzisiejszych czasach „kult ciała". Żyjemy w świecie, kiedy duże znaczenie, a nawet wartość ma piękny wygląd dotyczy to zwłaszcza dziewczyn, ale nie tylko. Zestawienie swojej fizyczności z tą pokazywaną w reklamach, telewizji może powodować obniżenie samooceny i wpływać na obniżenie nastroju.

„Weź się do roboty", „weź się w garść"... Takie „rady" często mogą usłyszeć dzieci, młodzież, nasi bliscy. Dlaczego to nie działa? Czy z zaburzeń depresyjnych, emocjonalnych, czy lękowych można wyjść o własnych siłach, w ramach „domowych" sposobów?
Hanna Nowosielska-Wojciechowska: Podstawą dla młodego człowieka jest relacja z jednym lub obojgiem rodziców, jeśli w niej czuje się bezpiecznie dużo łatwiej określi swoje potrzeby i w razie napotykanych trudności zgłosi się do nich po pomoc. Jeżeli pojawiają się zaburzenia z pogranicza depresji, zaburzeń odżywania lub zaburzeń lękowych i są bardzo nasilone lub zagrażające zdrowiu lub życiu dziecka należy zgłosić się po pomoc do lekarza specjalisty czyli do psychiatry.

Czy lockdown, pandemia bardzo wpłynęła na rozwój zaburzeń na tle zdrowia psychicznego?
Paulina Wieczerzak: Nie sam lockdown będzie miał wpływ na rozwój zaburzeń na tle zdrowia psychicznego, ale to co się z nim wiązało czyli np. brak kontaktów społecznych, rówieśniczych, długi czas spędzany przed urządzeniami elektronicznymi. Wpływ epidemii będzie różny w zależności od osób, na które wpływa. Przy czym należy zaznaczyć, że największy wpływ, obecna sytuacja będzie miał na dzieci, które jeszcze przed pandemią przejawiały trudności w zachowaniu.
Trafiają do Państwa rodzice dzieci i młodzieży zgłaszając, że nie mogą poradzić sobie ze swoimi dziećmi. Z czego mogą wynikać takie problemy?
Hanna Nowosielska-Wojciechowska: Żyjemy aktualnie w świecie który wymaga od nas coraz większej ilości czasu spędzonej przy wykonywaniu obowiązków zawodowych, część dzieci uczy się nadal w systemie zdalnym, zatem pozostaje niewiele czasu w ciągu dnia aby spędzić go razem z naszymi pociechami. Dzieci również wiele czasu spędzają w świecie wirtualnym co powoduje rozluźnienie relacji z rodzicami. Głównym problemem jest osłabienie lub zanik komunikacji pomiędzy dziećmi i rodzicami oraz brak wspólnego spędzania czasu - poświecenia go sobie nawzajem. Rodzice zgłaszają trudności dopiero wtedy kiedy funkcjonowanie dziecka znacząco odbiega od przyjętych przez rodzinę norm i zasad lub zaniepokojenie zachowaniem ucznia wykazuje szkoła. Dzieci w różnym wieku bardzo często spędzają zbyt dużo czasu przy odbiornikach telewizyjnych, z telefonem komórkowym w ręku, przy konsolach lub przy laptopie/tablecie.

Jak pomóc dziecku, które zamyka się w sobie, w swoim pokoju? Kiedy nie chce rozmawiać, bądź odpowiedzi są lakoniczne?
Paulina Wieczerzak: Po pierwsze należy się zastanowić co takiego się stało, że nasze dziecko nie chce z nami rozmawiać, zachęcam do zrobienia sobie rachunku sumienia. Czy my jako rodzice mamy dla naszej pociech czas? czy dajemy dziecku tyle uwagi ile ono potrzebuje, a nie ile my uważamy, że potrzebuje? I jaki jest to czas, czy wzajemnej uważności, czy jedynie przebywamy w jednym pomieszczeniu, a każdy z nas koncentruje się na swoich działaniach? jak nasza relacja wyglądała wcześniej? Czy kiedyś było inaczej ? jeśli tak, to dlaczego? Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa, szacunku, zaufania do rodzica, żeby mogło się otworzyć i powiedzieć o swoich problemach.
Jakie są pierwsze symptomy alarmowe, że dziecko ma problem natury zdrowia psychicznego?
Paulina Wieczerzak: Zmiana zachowania, hiperaktywność lub nadmierne spowolnienie, drażliwość, obniżony nastrój, bezsenność, zmiana masy ciała ( jej spadek lub wzrost) mogą stanowić o problemach natury zdrowia psychicznego. Jeśli pojawi się któryś z powyższych symptomy dobrze jest sprawdzić, czy nie jest to reakcja na jakieś trudne zmiany w najbliższym otoczeniu np. zmianę pracy rodzica, rozwód, śmierć. Objawy utrzymujące się powyżej dwóch tygodni powinny być skonsultowane ze specjalistą psychologiem bądź psychiatrą.
Kiedy już zauważymy problem, to jak przekonać nasze dziecko do wizyty, u psychologa?
Paulina Wieczerzak: Ważne jest, aby uprzedzić dziecko o takiej wizycie, opowiedzieć jak taka wizyta będzie wyglądała, nie oszukiwać, ale szczerze odpowiadać na zadawane przez dziecko pytania. Należy pamiętać, aby treść komunikatu kierowanego do dziecka była dostosowana do jego wieku. Młodsze dziecko może otrzymać komunikat typu „w środę po południu jak wrócisz z przedszkola pójdziemy do poradni, gdzie spotka się z tobą pani psycholog, która chciałaby Ciebie poznać, dlatego będzie Cię pytała o różne rzeczy. Będziesz mógł się tam pobawić, porysować i pograć w różne gry". Bardzo ważne, aby nie obciążać dziecka poczuciem winy i nie straszyć np. „idziemy do psychologa, bo jesteś niegrzeczny".
Skoro wiemy jak przekonać dziecko - to jak się dostać do psychologa, jak można skorzystać z Państwa usług? Jakie są terminy?
Alina Matuszak: Poradnia czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.00 do 17.00. Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie lub osobiście w sekretariacie poradni. Podczas zgłoszenia zasięgamy podstawowych informacji, aby móc zaplanować spotkanie do odpowiedniego specjalisty. Czas oczekiwania na wizytę w poradni zależy od zgłaszanego problemu. Sprawy tzw. pilne są rozpoznawane na bieżąco. Średni czas oczekiwania to około 4-8 tygodni na przeprowadzenie diagnozy, zgłaszane sprawy są w monitoringu. Kolejkę wydłużają zgłoszenia rodziców, którzy nie mogą otrzymać pomocy w przedszkolu lub w szkole bez dokumentu z poradni, a udzielenie pomocy jest obowiązkiem jednostki do której uczęszcza dziecko i nie potrzeba takiego dokumentu, wystarcza wniosek rodzica lub nauczyciela do dyrektora przedszkola/szkoły. Na zmianę terminów, wydłużenie czasu oczekiwania na wizytę ma również sama sytuacja związana z pandemią, niespodziewane kwarantanny, izolacje dla naszych klientów jak i też naszych pracowników, czy ich rodzin.

Gdzie można jeszcze szukać pomocy? Czy telefony zaufania to dobry kierunek?
Paulina Wieczerzak: Każdy sposób, aby porozmawiać o swoim problemie jest dobry. Telefon zaufania cieszy się dużą popularnością wśród dzieci i młodzieży, ponieważ w sposób anonimowy mogą porozmawiać z osobą, która nie ocenia, a słucha i próbuje zrozumieć. Dużym wsparcie dla dzieci i młodzieży są także coraz częściej zatrudniani psycholodzy w szkołach i przedszkolach, dzięki takim rozwiązaniom dziecko szybciej może znaleźć się pod opieką specjalisty.

Dlaczego depresja, wszelkie zaburzenia psychiczne są jest tematem tabu?
Hanna Nowosielska-Wojciechowska: Społeczeństwo staje się bardzie otwarte w kwestiach dbałości o swoje zdrowie. Nie uważam aby temat zasięgnięcia porady/ konsultacji lub podejmowania dalszej diagnostyki z zakresu zdrowia psychicznego był tematem tabu.

Jak sobie Panie radzą z emocjami w swojej pracy? Całodzienna praca często z ludzkimi trudnościami, czy tragediami może być niezwykle wyczerpująca.
Hanna Nowosielska-Wojciechowska: Należy nauczyć się aby pracę pozostawiać w pracy i nie zabierać „trudnych spraw" do domu. Mamy swoje rodziny, nasze codzienne troski i zmartwienia. Nie chcemy aby sprawy zawodowe przekładały się na nasze życie osobiste oraz osobiste na zawodowe. Aby zachować pełen profesjonalizm szkolimy się, sprawy bardziej skomplikowane omawiamy wspólnie w gronie koleżanek- specjalistów. A jeśli dopada nas stres i zmęczenie po godzinach pracy słuchamy muzyki, uprawiamy różne sporty, spędzamy czas z książką i najważniejsze z naszymi biskimi.

Ważne numery:
607 575 196 lub 616 770 880 - Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Środzie Wielkopolskiej

116 111 -Telefon Zaufania - działa całodobowo
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - czynny od poniedziałku do piątku od 8:15 do 20:00
800 080 222 - infolinia dla dzieci i młodzieży, rodziców oraz nauczycieli Ministerstwa Edukacji Narodowej - działa całodobowo