Patrząc na poziom zalesienia w powiecie średzkim, najgorzej wypadają gminy Dominowo i Środa, gdzie lasy zajmują około 7 procent terenu. W pozostałych trzech gminach powiatu ten współczynnik jest znacznie lepszy, w Krzykosach sięgający 28 procent. Czy jednak sadzić nowy 30-hektarowy las w gminie Środa?
Generalnie ciągle brakuje mi rzeczowej dyskusji na temat kierunków rozwoju gminy i powiatu. Osiedla mieszkaniowe rosną jak grzyby po deszczu nie tylko w Środzie, ale także w wielu innych miejscowościach powiatu. Miejscowości rozrastają się nie tylko pod względem liczby mieszkańców, ale przede wszystkim pod względem zajmowanego terenu. Kiedy wjedziemy na przykład do Sulęcinka, to miejscowość terytorialnie jest naprawdę bardzo duża.
W Środzie i gminie Środa także powstają osiedla znacznie oddalone od centrum miasta. Ale są też nowe zabudowy w innych miejscowościach. Piękne osiedla często nie mają solidnych dróg i oświetlenia, więc mieszkańcy topią się w błocie.
Naturalnym atutem Środy przez niemalże cały czas istnienia miasta był jej zwarty charakter. Mieszkańcy wszędzie mieli blisko, co oznaczało w praktyce, że każdą sprawę było można załatwić idąc do celu o własnych nogach. W ostatnich kilkunastu latach bardzo to się zmieniło. Środa zaczęła się rozrastać, a osiedla rosły coraz dalej od centrum miasta. Na przykład osiedle w rejonie ul. Lotniczej naprawdę leży już daleko od centrum. Podobnie jest z ul. Bnińskiego, czy zabudową niedaleko ul. Bukowej.
Miasta rozproszone dzisiaj są często krytykowane przez autorytety od planowania przestrzennego. Między innymi dlatego, że zabudowa rozproszona pociąga za sobą ogromne koszty.
Takich dyskusji w Środzie nie mamy. Nawet przeprowadzając procedury planistyczne, które dają szansę wypowiedzi mieszkańcom, konsultacji w rzeczywistości nie ma, bo jako mieszkańcy w takie dyskusje nie angażujemy się.
Takim samym dyskusjom powinna podlegać kwestia posadzenia 30-hektarowego lasu. Mnie osobiście taki pomysł podoba się, bo powinniśmy robić wiele, aby poprawić jakość życia na naszych terenach, a obszary zielone są szansą na taką zmianę. Nie wszystko musimy zabudować domami, czy też firmami. I jeśli rzeczywiście samorząd miałby szansę pozyskać grunty za darmo, to warto zastanowić się nad taką ideą. Tylko grunty pozyskane w wyniku takiej procedury dają szansę na tworzenie zielonych enklaw.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl