Maria Mielcarzewicz
prezes Stowarzyszenia Rodzin Powstańców Wielkopolskich w Środzie
Inicjatywa ustanowienia 27 grudnia świętem państwowym wyszła od różnych środowisk i stąd jej siła. Wielkopolanie razem postanowili wystąpić do prezydenta o wsparcie tej ważnej idei i takie wsparcie otrzymali. Bo prezydent RP Andrzej Duda obiecał, że jak najszybciej przygotuje projekt odpowiedniej ustawy i znajdzie się on na biurku marszałek sejmu. Wyraził też nadzieję, że święto będzie obchodzone jeszcze w tym roku. Taka obietnica zaskoczyła nas, ale także bardzo ucieszyła.
Myślę, że właśnie fakt, że inicjatywa wyszła od bardzo różnych środowisk była jej siłą. Bo przecież wystąpili z nią wspólnie wojewoda wielkopolski i marszałek województwa wielkopolskiego, miasto Poznań, poznański IPN, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Wielkopolskie Muzeum Niepodległości, Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego, Fundacja Zakłady Kórnickie, Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski, przedstawiciele samorządów i stowarzyszeń kultywujących pamięć, historycy, naukowcy. Prezydentowi zawieźliśmy 8 tys. deklaracji złożonych przez osoby fizyczne i prawne.
W Środzie zebraliśmy ponad 120 podpisów, ale ciągle można je składać w Ośrodku Kultury, Galerii Miejskiej, w biurze podawczym Urzędu Miejskiego i podczas dyżurów naszego stowarzyszenia. Apel w sprawie ustanowienia nowego święta podjęli radni miejscy w Środzie, powiatowi, a także gminni.
Wielkopolska to kolebka naszej ojczyzny. To tutaj były pierwsze stolice naszego kraju, tutaj były jego początki. Tutaj Wielkopolanie w zbrojnym powstaniu wywalczyli sobie niepodległość.
Reakcja prezydenta Dudy na nasz apel była znakomita. I bez wątpienia trzymamy go teraz za słowo. Nie ma co ukrywać, że świętując powstanie wielkopolskie, zwłaszcza w Warszawie, często wracaliśmy ze spuszczonym nosem. Bo Warszawa nie zawsze chciała zobaczyć, jak ważne było to wydarzenie w naszej historii. Dziś wydaje się, że klimat się zmienił i jest szansa na ustanowienie 27 grudnia świętem zwycięskiego powstania wielkopolskiego.