Od początku roku policjanci z Zespołu ds. Przestępczości Gospodarczej Komendy Powiatowej Policji w Środzie odnotowali kilkadziesiąt przypadków oszustw na serwisach ogłoszeniowych, przede wszystkim na OLX. Złodzieje podstępem wyłudzają dane do kont osób sprzedających towary, po czym „czyszczą" je z pieniędzy do zera. Wielu poszkodowanych straciło nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Starszy aspirant Edyta Kwietniewska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Środzie, mówi o prawdziwej fali przestępstw tego rodzaju. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych ofiar przestępstw internetowych, tym razem ofiarą nie są osoby kupujące towary, ale sprzedające. - Głównie są nimi osoby wystawiające ogłoszenia np. na OLX, na których chcą coś sprzedać. Przestępcy, pod pretekstem chęci kupna, wyłudzają informację o numerach kart płatniczych, potem do zera czyszczą konta ofiar - informuje policjantka.

Jak działają przestępcy?
Jak to możliwe? Średzcy policjanci PG dokładnie opisują sposób działania przestępców. Otóż po tym, jak sprzedający wystawia produkt lub usługę na portalach ogłoszeniowych, np. OLX, zgłasza się do niego osoba rzekomo zainteresowana zakupem i wypytuje o szczegóły. Kontakt najczęściej następuje przez komunikator WhatsApp. W trakcie prowadzonej rozmowy, potencjalnie zainteresowany kupujący-przestępca proponuje sprzedającemu płatność poprzez nową usługę, polegającą na tym, że wpłaci pieniądze na kartę płatniczą. I tutaj potencjalnej ofierze powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza. Niestety, często tak się nie dzieje, bo przecież nowych usług jest tak wiele, że nie musimy ich wszystkich znać.
Otóż sprzedający otrzymuje link do strony, na której ma podać dane swojej karty lub dane logowania do usług bankowości elektronicznej. Link może być przesłany bezpośrednio w rozmowie przez komunikator, w wiadomości e-mail lub SMS podszywającej się np. pod portal ogłoszeniowy lub usługę kurierską. Klikając w przesłany link, otwiera się specjalnie przygotowana strona, wyglądająca dla sprzedającego wiarygodnie, gdyż może tam zobaczyć np. zdjęcie i cenę swojego produktu.
Na stronie internetowej znajduje się miejsce do wpisania: karty płatniczej (dane posiadacza karty, pełen numer karty, CVV, data ważności, kod 3DS) lub danych dostępowych do bankowości elektronicznej (login, hasło, SMS kody). Wszystko wygląda bardzo profesjonalnie.
Po podaniu wymienionych danych niestety nie dochodzi do sprzedaży. Przestępcy wypłacają za to wszystkie pieniądze z konta ofiary.
Śledczy podkreślają, że przestępcy bardzo często uderzają w osoby sprzedające artykuły drobne - przedmioty dziecięce, zabawki, wózki, nosidełka, ubrania, obuwie itp. - Wykorzystują bowiem fakt zaabsorbowania sprzedającego małym dzieckiem i braku czasu na analizę przebiegającej transakcji. Często chcemy szybko sprzedać niepotrzebną rzecz i zdobyć pieniądze. Ale oszuści właśnie na to czekają - mówi Edyta Kwietniewska.

Nie podawajmy dodatkowych danych
Co zatem robić, by chronić swoją tożsamość i pieniądze? - Wbrew pozorom, obronić się jest bardzo łatwo. Po prostu wystarczy tylko pamiętać, że dane dostępowe do konta, dane karty płatniczej oraz dane osobowe to informacje, które powinny być zawsze chronione, nie należy ich udostępniać osobom nieuprawnionym! Niestety, zawsze ujawniając je narażamy się na utratę swoich pieniędzy, a nawet zaciągnięcie kredytu lub pożyczki na nasze konto - podkreśla policjantka.
Dlatego też nie należy działać pod presją czasu, konieczności podjęcia natychmiastowej decyzji, bo na tym często bazują przestępcy. Warto też upewnić się w innym kanale komunikacji (np. oficjalny numer telefonu podany w internecie), że nadawca rzeczywiście wysłał do nas wiadomość - zarówno w przypadku wiadomości e-mail, jak i wiadomości SMS lub wysyłanych w komunikatorach, nazwę nadawcy można dowolnie zmodyfikować i w ten sposób podszyć się pod prawdziwą firmę.

OLX także przestrzega przed oszustami
Zdecydowanie największej opisywanych przestępstw ma miejsce na serwisie sprzedażowym OLX. Sam serwis przy każdym otwarciu przestrzega, by nigdy nie podawać danych karty bankowej, aby otrzymać pieniądze za przedmiot sprzedany z przesyłką OLX. Serwis dokładnie opisuje, jak wyglądają transakcje i przestrzega, że by podstępnie uzyskać dane naszej karty bankowej, oszuści będą próbowali przekonać nas na przykład, że już zapłacili za przedmiot i że musimy wpisać dane karty w formularzu, do którego wyślą nam link. A to nieprawda! Przesyłki OLX tak nie działają. OLX nie generuje takich linków. Jako sprzedający nie musimy nigdzie dodatkowo podawać danych karty bankowej do odebrania płatności za sprzedany przedmiot. Wystarczą dane, które podaliśmy na swoim koncie OLX. Podczas akceptacji pierwszej oferty kupna przez Przesyłki OLX serwis poprosił o nasz numer konta bankowego - to właśnie na ten rachunek otrzymamy pieniądze.
A zatem nigdy nie podajemy „kupującemu" żadnych dodatkowych danych dotyczących kart płatniczych.
(kóz)