DOMINOWO. Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" znów sprzedaje działki w Dominowie. Gdy je sprzeda, likwidacja spółdzielni stanie się faktem
W lipcu odbył się pierwszy przetarg. Spółdzielnia sprzedała jedną działkę. Była to najmniejsza, ze sprzedawanych, działka o pow. 443 m kw. Działka zabudowana jest budynkiem administracyjnym o pow. ok. 79 m kw. z wagą wozową 50 T. Jej cena wywoławcza wynosiła 100 tys. zł.
Zarząd Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" z siedzibą w Dominowie ogłosił przetarg na sprzedaż dwóch pozostałych działek zabudowanych, które mieszczą się w Dominowie przy ul. Centralnej 13. Większa z działek ma powierzchnię 3.378 m kw. i jest zabudowana budynkiem magazynowym o pow. ok. 1.086 m kw. Cenę wywoławczą działki spółdzielnia ustalono na 508.940 zł.
Druga działka ma pow. 2.973 m kw. i również jest zabudowana budynkiem magazynowym o pow. ok. 538 m kw. oraz wiatą magazynową blaszaną o pow. 360 m kw. Stoją na niej również dwa zbiorniki typu BIN o pojemności po 100 T i suszarnia oraz podnośnik kubełkowy. Cena wywoławcza tej działki to 397 tys. zł. Przetarg odbędzie się za dwa tygodnie - we wtorek 18 września w siedzibie zarządu spółdzielni.
To już resztki z majątku Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Dominowie. Jeśli uda się je sprzedać, jedynym majątkiem spółdzielni zostanie działka, na której stoi niewielkie biuro, gdzie dziś mieści się siedziba GS i swój gabinet ma prezes.
Od pięciu lat prezesem GS Dominowo jest Waldemar Grześkowiak. Wtedy jeszcze spółdzielnia miała ostatni sklep - w Murzynowie Kościelnym, ale nawet po modernizacji nie przynosił on zysku. - A przecież - wspomina przewodniczący rady nadzorczej Józef Olejniczak - były czasy, gdy sklep GS był w każdej wsi sołeckiej. Do tego spółdzielnia miała mieszalnię pasz w Miłosławiu i biurowiec w Dominowie - dodaje. J. Olejniczak przez 12 lat pracował w GS, a od ponad 20 lat jest przewodniczącym rady nadzorczej. W tym czasie W. Grześkowiak jest już trzecim prezesem spółdzielni.
Dziś GS Dominowo to już tylko czterech pracowników, a resztki działalności to handel węglem i sprzedaż pasz. Ale, jak przyznają władze spółdzielni, to już w zasadzie czyszczenie stanów magazynowych. GS to także 78 członków spółdzielni. Trzy lata temu pierwszy raz padło hasło likwidacji spółdzielni. W zasadzie dyskusja dotyczyła tylko tempa tego procesu. Dwa lata temu podjęto uchwałę o przygotowaniu do likwidacji. Jeśli uda się sprzedać obydwa magazyny, to do sprzedania zostanie już tylko niewielki budynek biurowy i walne zebranie będzie mogło podjąć uchwałę o jej likwidacji. Po 71 latach Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Dominowie przestanie istnieć.
- Dla miejscowych była to trudna decyzja - mówi prezes R. Grześkowiak - a ja jestem z zewnątrz [czytajcie na str. 2 - red.], więc mam pewien dystans, ale przyznaję, że polubiłem to środowisko. Czasy spółdzielni już minęły - mówi z zadumą prezes GS Dominowo.
krzem