Wojciech Siódmiak
Prezes Orkiestry Dętej OSP w Środzie

No cóż w sobotę nie było nam dane zagrać jubileuszowego koncertu. Przekładaliśmy ten jubileusz, przekładaliśmy, aż trafiliśmy na sobotę zalaną deszczem. Było nam smutno i żal, bo wszyscy włożyliśmy sporo czasu i pracy w przygotowanie koncertu, ale z pogodą nie da się wygrać. Na dziś jeszcze nie podjęliśmy decyzji, w jaki sposób muzycznie zamknąć te 20 lat naszej działalności, ale na pewno jeszcze będzie okazja, by posłuchać naszej muzyki.
Trudno uwierzyć, że to minęło już 20 lat. W 1997 roku nie pamiętam, w jakim miesiącu jako byli absolwenci Zespołu Szkół Rolniczych, skrzyknęliśmy się i postanowiliśmy stworzyć orkiestrę dętą. Walczyliśmy o orkiestrę. Pomogli nam śp. Jan Zalesiński, ówczesny zastępca burmistrza Jerzy Bartkowiak, Zygmunt Piasecki. I udało się - orkiestra powstała i niemalże od początku była ona Orkiestrą Dętą OSP. Podejrzewam, że stało się to dlatego, że łatwiej nas było umundurować. Od kiedy jestem prezesem? Nawet dobrze nie pamiętam. W którymś momencie zespół mnie tak obwołał. I jestem.
Jednym z najważniejszych momentów w historii orkiestry było powstanie grupy tanecznej. To na pewno dodatkowo bardzo „ubrało" te nasze występy. My od dawna mówimy, że nie wszyscy nas słuchają, niektórzy oglądają. Pierwszą zespół stworzyła i prowadziła moja żona Danuta. Później dołączyła Anna Michalak.
Dziś, jako orkiestra z 20-letnim stażem szukamy nowych wyzwań. Mamy nadal w sobie dużo chęci do tego by rozwijać orkiestrę. Tu najważniejszym warunkiem jest to, by dołączała do nas młodzież. My jako dziś już „dinozaury" bez młodych nic nie zrobimy. Dlatego ciągle zapraszamy ich w swoje szeregi. Staramy się młodzież zarażać tą muzyką, ale i tańcem. Muzycy i zespoły taneczne tworzą całość.
Bardzo miło nam było w sobotę, gdy burmistrz Wojciech Ziętkowski mówił o orkiestrze jako o średzkim brylancie. Poczuliśmy satysfakcję i cieszymy się z takich słów. To daje motywację do dalszej pracy. Ale tu znów wrócę do młodzieży - jest ona w orkiestrze potrzebna. Dlatego mam nadzieję, że w przyszłości uda się zrealizować jedno z moich marzeń. W Środzie powinna powstać szkoła muzyczna, ale nie prywatna. Powinna powstać szkoła, w której uczyć mogłaby się zdolna młodzież, która nie musiałaby się martwić o czesne. I z czasem dołączyliby do zespołu i mielibyśmy w orkiestrze świetnie grających muzyków.
pik