Grzegorz Budasz
radny miejski

Jestem przeciwnikiem, aby na terenie Kąpieliska Miejskiego nad Jeziorem Średzkim można spożywać alkohol. To miejsce rekreacji całych rodzin, a zatem także, a może i przede wszystkim dzieci. Chciałbym, aby najmłodsi korzystając z tego miejsca, a także wszystkie osoby, które nie mają potrzeby picia alkoholu, nie musiały widzieć pijących, czasami zataczających się biesiadników.
Od kiedy na terenie Kąpieliska Miejskiego można spożywać alkohol, na pewno mamy problem z porządkiem. Zdarza się, że ktoś rozetnie nogę, bo ktoś inny wrzucił do wody albo na plażę butelkę lub puszkę. Po biesiadach alkoholowych w tym wyjątkowym rodzinnym miejscu zostają opakowania po napojach wyskokowych. Nie podoba mi się to i przypomnę, że takiemu rozwiązaniu była przeciwna średzka policja.
Ja naprawdę nie jestem za wprowadzaniem zakazów, nie jestem ortodoksyjny. Ale uważam, że dla wszystkiego powinno być odpowiednie miejsce, a plaża publiczna nie jest miejscem odpowiednim dla spożywania alkoholu. Jako dorośli powinniśmy także dawać przykład najmłodszym, czyli w tym przypadku nie dawać możliwości, aby osoby pijane przebywały w miejscu zabaw dzieci. I nie chodzi o to, że wszyscy, którzy tam chcą wypić piwo zaraz są pijani. Ale takie osoby także się tam zdarzają.
Natomiast moglibyśmy pomyśleć nad wyznaczeniem innego miejsca dla biesiadowania przy alkoholu. Chciałbym w tej kwestii wysłuchać opinii specjalistów i mieszkańców. Chciałbym posłuchać, co mają do powiedzenia organizacje społeczne, policja, straż miejska, komisja przeciwalkoholowa.
Oddzielnym problemem jest kwestia dewastacji, jakie mają miejsce na ciągu od jeziora przez park Łazienki i dalej w kierunku miasta. Jestem zwolennikiem, aby pieniądze przeznaczać na dodatkowe patrole, ale nie piesze, tylko takie, które szybko się przemieszczają. Niekoniecznie muszą to być policjanci umundurowani, może warto też korzystać w firm ochroniarskich. Konieczny jest też dobry monitoring. Powinniśmy robić wszystko co możliwe, aby zatrzymywać sprawców wandalizmu.