Kampania wyborcza ruszyła na całego. Do Środy przyjechał Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców. Ciekawi jesteśmy, czy do naszego powiatu przyjadą także inni główni rozgrywający, bo w ostatnich latach jakby dostrzegają, że miasta powiatowe jednak mają swój potencjał wyborczy
Kampania już teraz jest festiwalem obietnic. Niektóre hasła pojawiają się jak mantra. Choć w tym roku jakby ciszej u nas na temat budowy "średzkiego" odcinka trasy S11. Na razie nie wybrzmiały na naszym terenie prawie żadne hasła lokalne. Być może kandydaci stwierdzili, że nie są one tak ważne.
Każdy z komitetów, a zatem także każdy z kandydatów, stara się zaprezentować program, w którym to obietnice socjalne będą jak najmocniej wyeksponowane. Politycy zrozumieli bowiem, że nie warto stawiać na pragmatyzm, gdyż nie przynosi on efektu w postaci zwycięskich wyborów. Trzeba obiecać i - jak się okazuje - potem realizować. Zwłaszcza, jeśli obiecało się wyborcy "dać".
Dlatego też partia rządząca wymyśla kolejne plany obdarowywania wyborów, a opozycja przede wszystkim podkreśla, że to co zostało już dane, nie zostanie odebrane. Festiwal obietnic zatem trwa w najlepsze, a politycy, odnoszę wrażenie, myślą o Polsce w czasookresie jednej kadencji. Czy na pewno ktoś się zastanawia, jaka będzie Polska za lat 10, 20 lub 30?
Bez wątpienia w tej kampanii nie słychać wyraźnie tematu zmian klimatycznych, a co za tym idzie - koniecznych działań na rzecz ochrony środowiska. Trochę tak, jakby ten problem Polski i Polaków w ogóle nie obchodził. A przecież to jest temat, który powinien definiować odpowiedzialnych posłów, którzy jednak potrafią wznieść się ponad najbliższą kadencję...
W Krakowie niedawno wszedł zakaz palenia w piecach węglem i drewnem. Dla wielu z nas takie stanowisko może być szokujące, ale jeśli przyjrzymy się, jakie rozwiązania już kilka lat temu podjęły władze wielu miast w Europie, to szokujące wyda się, że w naszym kraju panuje taka bezczynność. Ja mam nadzieję, że tematy klimatu nie będą traktowane jako zupełnie nieistotne.
Kampania trwa. Przy wielkich animozjach, jakie panują w polskim światku politycznym, raczej trudno o rzeczową dyskusję kandydatów. Mimo wszystko, jako wyborców, powinno nas interesować, co mają do powiedzenia, do zaproponowania. I potem przy urnach wyborczych wybierać rozsądnie, z namysłem. Kampania jest do tego, aby nasze decyzje nie były przypadkowe.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl