7 lutego sprawdzono stan koryta Moskawy w rejonie Brodowa. Wniosek z tego przeglądu jest jednoznaczny - rzeka musi być udrożniona i to w miarę szybko. W wielu miejscach bowiem rzekę przecinają powalone drzewa. Leżą tam od nawałnicy, która 11 sierpnia zeszłego roku przeszła nad naszym powiatem
W wizji tej wzięli udział kierownik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa starostwa Michał Kirschke, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej Jarosław Płociński oraz przedstawiciele firmy specjalizującej się w udrożnianiu i konserwacji cieków wodnych. Mieli okazję przyjrzeć się wszystkiemu w miarę z bliska. Część trasy pokonali łodzią motorową, wypożyczoną na czas kontroli z jednostki OSP w Zaniemyślu. Łódź zdołała dotrzeć jedynie do drugiego jazu w lesie na wysokości Brodowa. Dalszą podróż blokowało powalone ogromne drzewo. Kolejny odcinek rzeki trzeba było sprawdzić pieszo.
Wniosek z kontroli jest jeden - rzeka musi zostać udrożniona. Zadane to sfinansowane będzie z budżetu powiatu, pomimo że zadanie to należy do Wód Polskich. Władze powiatu podkreślają jednak, że z uwagi na ważny interes społeczny, związany z podjęciem działań mających na celu ograniczenie możliwości wystąpienia wiosennych podtopów, trzeba to zadanie zrealizować.
pik