W nowy rok wchodzimy w różnych nastrojach. Nawet jednak ci, którzy 1 stycznia zawsze odbierają jako pozytywny impuls do rozpoczęcia czegoś nowego, muszą gdzieś w tyle głowy czuć, że rosnące ceny, liczne podwyżki, szalejąca inflacja, mocno burzą poczucie stabilności. Stabilności raczej nie będzie
Prognozy nie są dobre. Inflacja może w pewnym momencie sięgnąć ponad 10 procent, co wygląda na ponury żart. To zaś za sobą pociąga wzrost kosztów praktycznie wszystkiego, począwszy od rosnących cen żywności. Największym ciosem w gospodarstwa domowe oraz firmy jest rzecz jasna podwyżka cen energii elektrycznej, a zwłaszcza gazu. Już dziś wiele osób mówi, że to co się dzieje spowoduje, że część mieszkańców będzie szukać innej możliwości ogrzewania domów, czyli wrócą do węgla, a jeszcze pewniej - do zabronionych surowców.
Na kolejne podwyżki stóp procentowych czekają oczywiście kredytobiorcy. Nie da się zastopować ich wzrostu ewentualną jakąś formą pomocy państwa. Wszystko to nie są dobre informacje. Nie da się ich skwitować powiedzeniem, że jakoś to będzie.
W dzisiejszym wydaniu "Średzkiej" nasi czytelnicy znajdą wiele ciekawych informacji. Piszemy o radykalnej podwyżce mandatów, które mają wymóc lepsze przestrzeganie przepisów drogowych. Oceny nowego taryfikatora są różne. Część ekspertów zastanawia się na przykład, dlaczego nie zmieniono wysokości mandatu za wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, które jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych.
Piszemy dziś także o statystykach urodzeń. Bo, jak się okazuje, w ubiegłym roku zmarło o ponad 50 więcej średzian niż rok wcześniej. Powodów takiego stanu rzeczy oczywiście może być przynajmniej kilka, ale Covid-19 oraz paraliż systemu ochrony zdrowia to jedne z najważniejszych przyczyn.
Ja ze swojej strony tradycyjnie zachęcam do szczepienia. Patrząc na liczbę umierających w Polsce mam przekonanie, że tylko powszechne szczepienie może choć w pewnym stopniu te statystyki poprawić.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl