To już pewne, że zmieni się miejsce węzła autobusowego w mieście. Pętla przy ulicy Lipowej, koło budynku dawnego Gimnazjum nr 1, zostanie przeniesiona na ul. Inwalidów Wojennych. Stanie się tak prawdopodobnie do czerwca lub lipca
O lokalizacji pętli autobusowej pisaliśmy już w styczniu. W sprawie interweniował m.in. Piotr Lepczyński, emerytowany nauczyciel, były prezes średzkiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, a prywatnie mieszkaniec domu przy ulicy Lipowej. Zwracał on uwagę na zanieczyszczanie powietrza przez autobusy kopcące pod oknami szkoły, a także na względy bezpieczeństwa. Kilka lat temu wybudowano przy ul. Lipowej zatokę i peron dla autobusów szkolnych, by dzieci oraz młodzież mogli bezpiecznie wsiadać do pojazdów. Teraz wygląda to tak, że autobusy szkolne ustępują miejsca autobusom komunikacji miejskiej. Zatrzymują się na środku pętli, a dzieci muszą przejść pomiędzy autobusami.
Już w styczniu burmistrz Piotr Mieloch nie wykluczał zmiany lokalizacji pętli komunikacji miejskiej. Taki minidworzec - jak mówił nam burmistrz Mieloch, mógłby powstać na ul. Inwalidów Wojennych, pomiędzy ulicami Dąbrowskiego a Czerwonego Krzyża. Taka lokalizacja była rozważana już wcześniej przez poprzedniego burmistrza.
Teraz taka lokalizacja jest już przesądzona. Zmianę popiera także Kombus, który obsługuje komunikację w Środzie i powiecie średzkim. Przy ul. Inwalidów będzie można wyznaczyć miejsca dla konkretnych linii i uporządkować ruch autobusów. Konieczne będzie wyłączenie części miejsc parkingowych. W przyszłości może powstaną perony z prawdziwego zdarzenia.
Burmistrz Piotr Mieloch spotkał się w ostatnich tygodniach kilkakrotnie z prezesem Kombusa. Burmistrz chce przeglądu linii pod kątem liczby osób, jakie z nich korzystają. Poza tym chodzi też o zamienianie dużych pojazdów na mniejsze.
Wszystko wskazuje na to, że zostanie ograniczona liczba przejazdów na liniach miejskich w godzinach popołudniowych i wieczornych. To właśnie w tym czasie autobusy bardzo często jeżdżą prawie puste. Być może też jedna z linii miejskich zostanie zlikwidowana.
Na pewno nie zmieni się próba dopasowania linii autobusowych do rozkładu PKP. Problem polega na tym, że PKP zmienia rozkład zdecydowanie częściej niż dwa razy w roku, co sprawia że pasażerowie komunikacji miejskiej mają trudność w zorientowaniu się, kiedy jedzie autobus. Poza tym, jak wykazują analizy Kombusu, średzcy pasażerowie mają problemy w korzystaniu z komunikacji. Nie do końca rozumieją zasady jej funkcjonowania, zwłaszcza w zakresie konieczności przesiadania się, by dojechać do założonego celu.
Burmistrz zakłada, że rozkład komunikacji powinien zostać opracowany na nowo do czerwca. Ma być dla pasażerów prostszy.
(kóz)