W sobotę mieszkańcy Kijewa spotkali się na zebraniu wiejskim i zgodnie uznali, że odrzucenie przez radnych miejskich ich petycji jest bezzasadne i przeczy faktom. Mieszkańcy mówili o swoich obawach związanych z rozwojem strefy gospodarczej, a także zwracali uwagę na degradację wsi

Zebranie odbyło się w deszczowy dzień i zapewne ze względu na pogodę i zagrożenie koronawirusem nie przyciągnęło wielu osób. Kilkanaście osób zwracało jednak uwagę na bardzo ważne problemy. Mówili, że ich zdaniem degradacja wsi zaczęła się od sprzedaży gospodarstwa Zespołu Szkół Rolniczych. - Mieliśmy zapewnienie, że powstanie tutaj spokojna działalność gospodarcza, a skończyło się na tym, że mielony jest tutaj gruz, zwożone odpady pobudowlane - mówiła jedna z mieszkanek. Sytuacja była taka, że na początku na ten teren gruz przywoziły firmy, a potem każdy, kto miał ochotę czegoś się pozbyć. Dlatego też w okolicach terenu po gospodarstwie są to teraz zarośnięte hałdy odpadów.

Innym problemem jest parkowanie dużych samochodów w rejonie firmy APC, przy wyjeździe z Kijewa w stronę drogi wojewódzkiej. Zatrzymuje się tam wiele samochodów po tym, jak parking na Orlenie stał się płatny, a nie można także bezpłatnie parkować koło ZPOW. Poza tym wielu kierowców oczekuje również na wjazd do firmy w Pętkowie właśnie w tym miejscu. Po kierowcach zostają hałdy odpadów.

Jednak najbardziej mieszkańcy krytykowali odrzucenie przez radnych miejskich ich petycji. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu mieszkańcy Kijewa złożyli do Rady Miejskiej dwie petycje. W pierwszej zwracali uwagę na degradację wsi. W drugiej petycji mieszkańcy wyrażali swój protest przeciwko budowie nowej drogi gminnej, stanowiącej dojazd do terenów inwestycyjnych, znajdujących się w okolicy ul. Podmiejskiej w Środzie. Burmistrz Piotr Mieloch po otrzymaniu petycji podjął decyzję o odstąpieniu od planowania drogi. - Propozycja budowy drogi nie była przeciwko mieszkańcom. Wręcz przeciwnie. Ale skoro mieszkańcy nie chcą takiej drogi, to nie będziemy jej budować. Powstanie na razie tylko droga od strony trasy katowickiej, która umożliwi dojazd do terenów inwestycyjnych po tej stronie linii kolejowej - mówił burmistrz Piotr Mieloch.

Nie będzie zatem przesunięcia i budowy nowego przejazdu kolejowego, a samochody które dojadą do terenów inwestycyjnych w rejonie ulicy Podmiejskiej, po prostu będą zawracać i ponownie kierować się na trasę krajową. Rolnicy na swoje pola nadal będą mogli przejeżdżać obecnym przejazdem kolejowym z drogi w samej wsi.

Burmistrz Piotr Mieloch wyjaśniał wszystko także na niedawnym posiedzeniu Komisji Infrastruktury Rady Miejskiej w Środzie, która odbyła się w Kijewie. Mówił, jakie prace zostaną wykonane, aby świetlica wiejska w Kijewie była ładna i estetyczna. Jednak na sesji radny Mateusz Czaplicki mówił, że budynek świetlicy wygląda jak podstarzała stacja benzynowa.

Sama świetlica była zresztą po raz kolejny tematem na spotkaniu wiejskim. Sołtys Sławomir Majchrzycki przypominał, że dwa lata temu mieszkańcy zgodzili się na świetlicę kontenerową, choć miała być ona nowa. Mówił też, że tak obecnie postawiona świetlica jest większa niż ta, której projekt w wersji budynku murowanego przygotowano wcześniej. Ale mieszkańcy przypomnieli też, że rok temu na zebraniu wiejskim nie zgodzili się na świetlicę kontenerową.

(k)

Podczas spotkania w Kijewie