W ubiegły wtorek 23 czerwca wiadomość o jego śmierci wydawała się czymś nieprawdopodobnym. Radka Gościniaka, od kilku lat bardzo cienionego pracownika Ośrodka Kultury, współtwórcy Kamera Projekt, filmowca i animatora kultury, znaliśmy chyba wszyscy. Jeśli nie osobiście, to przynajmniej z widzenia. Bo przecież między innymi z racji pracy było go wszędzie pełno.
Był dla nas takim chłopakiem z sąsiedztwa, zazwyczaj uśmiechniętym, chętnym do rozmowy, był, jak nam się wydawało, takim luzakiem, który świetnie radzi sobie z problemami dnia codziennego. Nigdy nie odmawiał pomocy, co dla nas dziennikarzy miało dodatkowy wymiar profesjonalizmu. Bo jak czegoś potrzebowaliśmy, to po prostu dzwoniliśmy do Radzia. Dlatego też informacja o jego przedwczesnej śmierci była czymś niezrozumiałym i przez dłuższy czas wydawało nam się, że przecież nie może chodzić o niego...
Rodowity średzianin, kochający swoje miasto. Nie wyobrażał sobie życia gdzie indziej. Mąż, ojciec trójki wspaniałych dzieci, które uwielbiał.
Przed laty studiował socjologię kultury (licencjat), a po rocznej przerwie, którą wykorzystał na pracę i zwiedzanie Anglii, podjął studia magisterskie na wydziale zarządzania i przedsiębiorczości (między innymi zarządzania instytucjami kultury). W Ośrodku Kultury zatrudniała go poprzednia dyrektor Jolanta Sołtysiak. Jedną z pierwszych imprez, w której organizację się włączył były warsztaty gospel w 2014 roku. Jak wspominał na łamach "Średzkiej", o tym, że jest wolny etat w OK dowiedział się przypadkiem z rozmowy z dyrektor Jolantą Sołtysiak. A że właśnie postanowił zmienić pracę, zaczął też rozważać możliwość zatrudnienia w ośrodku. Ośrodek Kultury był strzałem w dziesiątkę, bo co też podkreślał, znalazł w nim grono świetnych ludzi.
W Ośrodku Kultury został specjalistą ds. promocji i kontaktów z klientami. - Całe moje dotychczasowe życie zawodowe opierało się na kontaktach z klientem. Przed ośrodkiem pracowałem jako doradca klienta, handlowiec w salonie komputerowym czy sprzedawca TP. Zawsze miałem kontakt z ludźmi, bo to sobie bardzo cenię i lubię. A w OK mam wyjątkowo dużo okazji do kontaktu z innymi. To niezwykle ciekawe, każdy człowiek jest inny, każdy sympatyczny. Dlatego świetnie się tu realizuję - opowiadał w styczniu 2018 roku w "Gazecie Średzkiej".
W OK był odpowiedzialny za promocję i kontakty z gwiazdami i ich menadżerami oraz z instytucjami organizującymi imprezę w OK. Przez lata dokumentował fotograficznie, a także filmowo, wydarzenia kulturalne w mieście. Zajmował się również nagłośnieniem i oświetleniem podczas koncertu czy spektaklu.
Przez ostatnie cztery lata z ramienia OK zajmował się organizacją WOŚP w Środzie, łącznie z prowadzeniem licytacji. Montował spoty reklamowe, projektował zaproszenia czy bilety na imprezy. Ciągle podejmował nowe wyzwania. W ramach Kamera Projekt latał dronem nad miastem i je filmował oraz fotografował
Na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej pokazano zapewne ostatni jego film prezentujący miejską zieleń. Można go zobaczyć w Internecie. Po wyświetleniu filmu radni uczcili jego pamięć chwilą zadumy...
W sobotę został pochowany na cmentarzu w Środzie. Przyszło mnóstwo ludzi, rodzina, przyjaciele, znajomi, wielu innych, którzy poznali go choć trochę. Przyszli podziękować, wspomnieć, uronić łzę i zapewne po raz kolejny zapytać - dlaczego?
Zbigniew Król