Średzki policjant rozpoznał pojazd, który miał związek z przestępstwami na terenie powiatu średzkiego. Dzięki spostrzegawczości detektywa zatrzymano trzech podejrzanych związanych z kradzieżami, paserstwem i włamaniem. Wszyscy usłyszeli zarzuty
Policjantem jest się zawsze, nawet po skończonej służbie. Śledczy nawet po zakończeniu pracy i w czasie wolnym zwracają uwagę na sytuacje podejrzane. Tak było właśnie tym razem, gdy jeden ze średzkich kryminalnych, będąc „na wolnym" zauważył zielonego opla. Jego uwagę przykuł właśnie ten pojazd, ponieważ identycznym autem nieznani sprawcy dokonali przestępstwa na jednej ze stacji benzynowych w okolicy Środy.
Detektyw skojarzył fakty i niewykrytą dotychczas sprawę. Natychmiast powiadomił kolegów mundurowych będących w służbie. Podejrzenia funkcjonariusza potwierdziły się w stu procentach.
Okazało się, że dwóch mężczyzn użytkujących vectrę dopuściło się kradzieży na stacji. Podczas przeszukania pojazdu, prócz kanistrów do kradzionej benzyny, śledczy natrafili na elementy od lexusa. Ujawnione części pozwoliły powiązać zatrzymanych z kolejnym przestępstwem.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił postawić zarzuty innemu mężczyźnie, który w połowie kwietnia włamał się do jednej ze średzkich hal produkcyjnych i skradł elementy od luksusowego pojazdu. Jak ustalili, śledczy 36-letni włamywacz sprzedał łup właśnie złodziejom paliwa.
Cała trójka trafiła w jednym dniu do policyjnego aresztu i usłyszała zarzuty. Za kradzież i paserstwo 22- i 29-latkowi grozi do 5 lat więzienia. Włamywaczowi ze Środy grozi kara dwa razy wyższa - do 10 lat pozbawienia wolności.
(r)