Ponad 50 tys. zł zebrano w sobotę na operację nóg Mai Kujawy. Pieniądze zbierano w Markowicach w czasie charytatywnego turnieju, w organizację którego włączyło się wiele osób. Dziś mówi się, że to „Majeczkowa armia". To było niezwykłe „pospolite ruszenie" wielu dobrych serc. Zbiórka dla Mai trwa nadal. Operację zaplanowano na październik. Do dziś udało się zebrać niespełna połowę kwoty
Atrakcji, które w sobotnie popołudnie czekały na rodziny na boisku w Markowicach, było mnóstwo. W pomoc włączyło się wiele osób - nie tylko z Markowic, ale okolicznych gmin i powiatów. Wiele osób przez kilka godzin doskonale się bawiło korzystając z atrakcji i pomagały wrzucając pieniądze do puszek, biorąc udział w licytacjach. Na festynie premierę miał również skomponowany specjalnie dla Mai utwór „Pomagam". Jego autor Toman pochodzi z Markowic. Piosenkę od kilku dni posłuchać można na Youtube.
Wszystkiemu ciekawie przyglądała się mała bohaterka całego zamieszania obdarzając wiele osób uśmiechem. Zarówno rodzina Mai jak i najbliżsi przyjaciele nie spodziewali się, że mają tylu dobrych ludzi wokół. I za każdy oddany grosz wszystkim dziękują.
Na operację Mai potrzeba ogromnej kwoty 450 tys. zł. Wstępnie zbiórka miała zakończyć się do wczoraj, czyli środy 29 lipca. Wiadomo jednak, że będzie przedłużona. Do zebrania jest jeszcze sporo pieniędzy - we wtorkowy wieczór było to ponad 280 tys. zł.
Licytacje trwają nadal, ale teraz są znacznie krótsze. Liczy się każdy dzień i każda złotówka. Operację Mai w Paleu European Institute w Warszawie zaplanowano na październik.
Przypominamy, że nadal zbierane są nakrętki dla Mai. Pieniądze można wpłacać za pośrednictwem strony się pomaga.pl, albo też bezpośrednio na konto fundacji Siepomaga: 89 2490 0005 0000 4530 6240 7892 Tytułem: 22058 Maja Kujawa darowizna.
Organizatorzy festynu przypominają również, że wszyscy znajomi i nieznajomi nominowani są do #amelovechallenge, dzięki której zbiórka może rozprzestrzenić się na Polskę, a nawet poza granicę. Co niedzielę będzie też na stronie siepomaga akcja spamowania, czyli wpłacania jak najwięcej pojedynczych złotówek, by wypromować tę zbiórkę na stronie. Razem bowiem wszyscy możemy pomóc Mai, by mogła kiedyś biegać.
dym