- Prawo i Sprawiedliwość jest pierwszą formacją po 1989 roku, która realizuje swój program wyborczy - mówił we wtorek w Bibliotece Publicznej w Środzie poseł Krzysztof Ostrowski
Spotkanie z posłem Krzysztofem Ostrowskim odbyło się pod hasłem "Co zamierza „Dobra zmiana"?" Parlamentarzysta mówił na początku przede wszystkim o dokonaniach i kierunkach pracy rządu i parlamentu, w którym większość ma Prawo i Sprawiedliwość. - To pierwsza taka sytuacja po 1989 roku, że jedna partia ma większość w parlamencie. Ale to także ogromna odpowiedzialność, która bardzo czujemy - mówił poseł. - Jesteśmy jednak pierwszą partią, która realizuje swój program wyborczy. Inne tylko obiecywały, a potem robiły zupełnie coś innego.
Poseł Ostrowski mówił o kilku kluczowych dziedzinach, w których jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość dokonało ważnych zmian. Wymieniał bezpieczeństwo, gdzie w jego opinii największym zagrożeniem dla naszego kraju jest obecna polityka Rosji, a także fala emigrantów (jak mówił, Polska umacnia jednak swoją pozycję w NATO, a także wzmacnia armię i rozwija obronę terytorialną, poza tym rozwija swoje działania w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Trójmorza). Mówił o rosnącej gospodarce (najniższe bezrobocie od 25 lat, rosnące PKB), polityce społecznej (programy 500 Plus, Mieszkania Plus, obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie najniższej stawki godzinowej), edukacji ("chcemy lepiej kształcić obywatela i patriotę"), energetyce. Poseł przekonywał, że konieczna jest repolonizacja banków i reindustrializacja, gdyż kraj nie może obejść się bez silnego polskiego przemysłu.
Krzysztof Ostrowski przekonywał też w Środzie, że konieczne dla rozwoju Polski są kolejne lata rządów obozu patriotycznego, czyli partii, które myślą i działają na rzecz Polski i obywateli, a nie dla lepszych stosunków z Brukselą.
Spotkanie, w którym wzięło udział około 20 osób, było też okazją do zadawania pytań. Radny miejski Jarosław Frach pytał m.in. o zapowiadany nowy podatek, który spowoduje wzrost cen paliw o około 25 groszy na litrze, a także o przyczyny wycofania się przez PiS z projektu ograniczenia do dwóch kadencji urzędowania prezydentów miast, burmistrzów i wójtów (prawo miało dotyczyć także już odbytych kadencji).
Poseł wyjaśniał, że państwo potrzebuje środków na szybszą modernizację i budowę sieci dróg. Dziś nie ma na to pieniędzy. Dodawał także, że na razie jest to projekt (posłowie zajmowali się nim wczoraj). Mówił też o konieczności równomiernego rozwoju kraju. Radny Frach oraz Mirosław Jackowiak zwracali uwagę, że jeśli już konieczny jest taki podatek, to lepiej byłoby, aby te pieniądze zostawały w gminach, które decydowałyby o remontach dróg lokalnych.
Krzysztof Ostrowski tłumaczył także rezygnację PiS z rewolucji samorządowej. Przyznał, że PiS wycofało się z dwukadencyjności sięgającej wstecz, gdyż nie chciało rozdźwięku wewnątrz partii. Inne w tej sprawie zdanie miał bowiem prezydent Andrzej Duda.
Andrzej Wojciechowski w Młodzikowa zwracał uwagę na kłopoty w konkursach na środki unijne, a Mirosław Jackowiak o problemach w przetargach na ziemię, którą dysponuje Agencja Mienia Rolnego. Poseł obiecał przyjrzeć się sprawom.
Krzysztof Ostrowski bronił podczas spotkania decyzji ministra środowiska Jana Szyszki. - Puszczy Białowieskiej zagraża szkodnik, który powoduje, że drzewa obumierają. Dlatego potrzebna jest wycinka, aby puszczę ratować - przekonywał poseł.
Przypomnijmy, że poseł Krzysztof Ostrowski jest z wykształcenia lekarzem. W przeszłości działał w samorządzie, był m.in. starostą gnieźnieńskim i radnym Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. W sejmie pracuje w komisji zdrowia oraz komisji spraw zagranicznych, jest również członkiem wielu parlamentarnych zespołów.
(k)