Sytuacja w powiecie przyspieszyła. Ale choć z funkcji prezesa Powiatowego Centrum Inwestycji zrezygnował prezes Rafał Wiatr, to gigantyczny problem pozostał. Jeśli założymy, a tak moim zdaniem to wygląda, że za problemy PCI odpowiada zarówno samorząd poprzedniej kadencji, jak i obecnej, to samorząd razem, bez względu na podział na koalicję rządzącą i opozycję, powinien wziąć się do roboty, by z tego problemu wyjść. Inaczej PCI będzie plamą na działaniach zarówno poprzedniego, jak i obecnego starosty
8 czerwca prezes Rafał Wiatr złożył pismo o rezygnacji ze stanowiska. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero na początku tego tygodnia. Prezes mówi, że odchodzi dla dobra spółki, bo członkowie komisji rewizyjnej torpedują jej działania. Opozycja może triumfować, gdyż w ten sposób udało się zrealizować jeden z jej wniosków po kontroli w spółce.
Dzisiaj można oczywiście wskazywać różne punkty widzenia, argumenty, powoływać się na przeciwstawne fakty i nie dochodzić do żadnych wniosków. Tak było podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu. Dla mnie nie ma żadnych wątpliwości, że sytuacja spółki PCI jest związana z decyzjami, które zostały podjęte w ubiegłej kadencji samorządu, kiedy starostą był Marcin Bednarz. Ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że Marcin Bednarz nie jest starostą już od ponad półtora roku, a wielu spraw w PCI, także tych najważniejszych, nie udało się rozwiązać. Ze względu na zobowiązania, spółki nie da się po prostu zlikwidować, bo dług musiałby przejąć powiat... Czy z tych wszystkich problemów, o których mówi opozycja, a z których zdaje sobie sprawę zapewne także Zarząd Powiatu, da się wyjść w pewnej perspektywie czasowej? Miejmy nadzieję, że tak.
Dla neutralnego obserwatora sytuacja PCI, cała jej historia, wykupienie przez nią spółki PCR, są po prostu trudne lub nawet niemożliwe do zrozumienia. W powiecie w całą dyskusję wplątana jest także polityka, bo jak mówił na sesji były starosta Marcin Bednarz, "prezes został przywieziony w teczce", jasno wskazując, że była to teczka Prawa i Sprawiedliwości. Tyle że w Środzie od wielu lat - także za poprzednich rządów - można mieć ogromne pretensje do sposobu wyłaniania zarządów spółek. Konkursy poszły w zapomnienie, a liczy się "zaufanie rządzących". W ten sposób samorząd nie daje sobie szansy szerszego wyboru, a podejrzenie, że ktoś dostaje funkcję, bo zna właściwą osobę, zawsze będzie obciążać taką spółkę i taki samorząd.
Co dalej z PCI? Od 1 lipca będzie nią zarządzać nowy prezes. Na pewno stoją przed nim te same wyzwania, które do tej pory stały przed prezesem Rafałem Wiatrem. Nic się nie zmieniło, problemy pozostają i trzeba je rozwiązać, być może decydując o zmianach w priorytetach działań spółki.
Warto pamiętać, że pytanie, co dalej z PCI, jest także pytaniem, co dalej z powiatem średzkim. Kondycja spółek zawsze odbija się na samorządzie. Dlatego też wszystkim powinno zależeć, aby PCI działało sprawnie, a nie było kolosem na glinianych nogach.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl