NOWE MIASTO NAD WARTĄ. Kościół parafialny pw. Św. Trójcy w Nowym Mieście, to oprócz kościoła w Dębnie, najważniejszy i najstarszy obiekt zabytkowy gminy. Prowadzone badania archeologiczne odkrywają wiele tajemnic tej świątyni
Parafia pozyskała 200 tys. zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na prace związane z osuszaniem i konserwacją fundamentów XV-wiecznego kościoła w Nowym Mieście nad Wartą.
Dokładna data powstania kościoła w Nowym Mieście nad Wartą nie jest znana. Najczęściej przyjmuje się, że była to II połowa XV w. Jest to halowa budowla z trzema, równymi nawami i niewyodrębnionym prezbiterium. Od strony północnej znajduje się wyodrębniona zakrystia, a od strony południowej dobudowano później renesansową kaplicę.
We wnętrzu kościoła znajduje się wiele elementów zabytkowego wyposażenia, a na szczególną uwagę zwraca odkryta w 1959 r. renesansowa polichromia wykonana w technice wapiennej.
Takie m.in. podstawowe dane możemy znaleźć w przewodnikach turystycznych i literaturze fachowej. Jednak prowadzone w tym roku prace izolacyjno - osuszeniowe powierzchni zewnętrznej i wewnętrznej murów ujawniły zachowane na poziomie fundamentów dodatkowe relikty architektoniczne. W związku z tym Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Poznaniu wydał decyzję o przeprowadzeniu w ich obrębie dodatkowych badań archeologicznych. Na jego zlecenie kieruje nimi archeolog Dariusz Andrzejczak. Niestety, wiąże się z tym wstrzymanie i znaczne opóźnienie w pracach przy konserwacji murów.
Rozpoczęte badania archeologiczne i wstępna na razie analiza architektoniczna istniejących świątyni kościoła ujawniły, że wiedza dotychczasowa na jego temat jest bardzo niepełna, a kościół kryje jeszcze w sobie wiele tajemnic.
Część z nich jest właśnie odkrywana. Na obecnym etapie badań od strony północnej, przy zakrystii, odsłonięto fundamenty wraz z posadzką dużego obiektu, który prawdopodobnie pełnił funkcję kaplicy grobowej. Potężne, kamienne fundamenty wylicowano od wewnątrz ręcznie robioną cegłą, nadając wnętrzu łukowatą formę. Za tym, że była to kaplica grobowa, przemawia fakt zarejestrowania na poziomie posadzki resztek drewna, które może być pozostałością po złożonych tam wcześniej trumnach, pozostałości ludzkich kości oraz niewielkie naczynie ze śladami wskazującymi na to, iż był to znicz.
Obecnie przy kościele mamy dwie funkcjonujące kaplice, od południa wspomniana, renesansowa kaplica Matki Boskiej Różańcowej, a od północy nad zakrystią św. Anny. O trzeciej żadne źródła nie wspominają. Pojawia się więc pytanie, z czym należy wiązać tę nowo odkrytą i kiedy powstała. Wydaje się, że na to mamy już odpowiedź, której udziela analiza wnętrza kościoła. Istniejąca nad zakrystią kaplica św. Anny pierwotnie była prawdopodobnie lożą kolatorską, a nie kaplicą (te funkcje przejęła dopiero dużo później). W takim razie kaplicą św. Anny może być jedynie obiekt odkryty przez archeologów. Przypuszczenie to potwierdza także tablica erekcyjna na zewnętrznej ścianie kaplicy Matki Boskiej, a odnosząca się do kaplicy św. Anny. Wynika z niej, że wzniesiono ją w 1593 r. na polecenie Jana Rozdrażewskiego. Mamy więc rok powstania oraz fundatora.
To niejedyne odkrycia poczynione ostatnio przy nowomiejskim kościele. Kolejne relikty odkryto od strony północnej przy głównym wejściu. W tej części badania będą kontynuowane w kolejnym etapie.
Wraz z odsłanianiem nowych pozostałości kościół odkrywa swoje tajemnice, ale pojawiają się także nowe zagadki, więc prace będą trwały dalej.
Na łamach „Gazety Średzkiej" pragnę podziękować koledze Dariuszowi za przekazane informacje i zdjęcia.
(da, tom)