We wtorek przedstawiciele mieszkańców ulicy Bławatkowej i sąsiednich uczestniczyli w obradach Komisji Infrastruktury Rady Miejskiej. Liczyli na jakiś przełom w sprawie budowy kanalizacji deszczowej i dróg na osiedlu. Usłyszeli, że na inwestycję nie ma obecnie pieniędzy
O sytuacji na osiedlu mówił Michał Jóźwiak. Przypomniał on kalendarium powstawania osiedla i kolejnych inwestycji, które wspierali mieszkańcy zwykle sami przygotowując projekty. Pierwsze pozwolenie na budowę na osiedlu zostało wydane w 2002 roku. Dwa lata później na osiedlu był tylko prąd. W 2005 roku wybudowano wodociąg. Pewnie mieszkańcy czekaliby na wodę dłużej, gdyby nie pomoc mieszkańca Kazimierza Łątkowskiego, który przygotował pomysł, jak sieć wybudować na osiedlu. W 2008 roku zakończyła się procedura zakładania gazu.
W 2011 roku mieszkańcy zaczęli zabiegać o budowę kanalizacji. Tego roku założono także oświetlenie, którego projekt - podobnie jak inne - przygotował nieodpłatnie Maciej Tryjanowski, mieszkaniec osiedla. W 2014 roku położono kanalizację, której projekt przekazali mieszkańcy.
W 2013 roku mieszkańcy zaczęli starać się o budowę kanalizacji deszczowej. - Opodatkowaliśmy się i wykonaliśmy projekt kanalizacji. Był on gotowy w styczniu 2018 roku. W marcu projekt uzyskał pozwolenie na budowę - mówił na spotkaniu komisji Michał Jóźwiak.
Mieszkańcy na spotkaniu pytali, kiedy projekt będzie realizowany, gdyż poprzedni burmistrz obiecał im inwestycję w 2018, a najpóźniej w 2019 roku. W gminach nie ma pieniędzy, aby wszystkie takie inwestycje realizować. Ale szanująca się gmina przygotowuje plan długoterminowy i działa według niego - mówił Kazimierz Łątkowski. - Za każdym razem jednoczyliśmy ludzi i wszystko sami załatwialiśmy. Wiemy, że musi być kolejność inwestycji. Ale nie mogę się zgodzić, że ci, którzy budowali później mają już kanalizację deszczową i drogę zrobioną, a my ciągle nie.
O obecnych możliwościach gminy mówił Michał Orłowski. Jego zdaniem, gmina zawsze wykonywała inwestycje, które wspierali mieszkańcy swoimi projektami i podobnie jest teraz. Głównym problemem dotyczącym kanalizacji deszczowej na osiedlu był to tej pory brak zlewni. Ale w ubiegłym roku kolektor został pociągnięty od Rowu Topolskiego do ulicy Topolskiej. Teraz należy wykonać przecisk pod drogą powiatową, aby podłączyć istniejącą już deszczówkę w ulicy Nagietkowej oraz do ulicy Bławatkowej, gdzie kanalizacja dopiero będzie wykonywana.
Tyle tylko, że w tym roku w budżecie na przeciski, każdy po około 150 tys. zł, nie ma pieniędzy. Nie ma też zaplanowanych pieniędzy na budowę kanalizacji deszczowej na osiedlu.
Naczelnik Orłowski wskazywał, że być może uda się wykonać pewne prace z oszczędności z innych przetargów. Ale o tym zdecyduje burmistrz i rada. Mówił też o programie, który pozwala na dofinansowanie dróg gminnych. Jednak zdaniem Kazimierza Łątkowskiego, gmina nie ma szans na pozyskanie właśnie z tego programu pieniędzy na drogi na osiedlu.
Na spotkaniu przewodniczący Komisji Infrastruktury Jarosław Frach zadeklarował, że radni będą zwracali uwag na pojawiające się oszczędności, by kanalizację na osiedlu budować nawet w mniejszych odcinkach. Rada ma się także nad problemem pochylić przy przyszłorocznym budżecie.
Na takie deklaracje przedstawiciele mieszkańców zareagowali pozytywnie.
(kóz)