Irena Gorzelańczyk
radna gminy Krzykosy, organizatorka I Regionalnego Festiwalu Kapusty w Krzykosach

W niedzielę I Regionalny Festiwal Kapusty w Krzykosach organizują Stowarzyszenia Krzykosianki oraz Kapela i My, a także Gminny Ośrodek Kultury w Krzykosach. Zapraszamy na Festiwal Kapusty w amfiteatrze za GOK. Każdy znajdzie moc atrakcji dla siebie. Będzie degustacja niemal wszystkiego, co da się zrobić z kapusty. Będą konkursy, gry i zabawy dla dzieci i rodzin. Będzie próba ustanowienia rekordu kiszenia kapusty w gminie Krzykosy. Kisić będą członkinie Kół Gospodyń Wiejskich i rady sołeckie. Na festiwalu w Wilkowicach na Dolny Śląsku wygraliśmy 120 kg już ukiszonej kapusty i z tego będą dania do degustacji. Wygraliśmy my, czyli kapela Emilia i Krzykosianki. Wiele się tam nauczyliśmy. Takie wyjazdy kształcą. Oczywiście, tam też deptaliśmy kapustę. Teraz będziemy deptać kapustę w Krzykosach.
W niedzielę będzie można kupić słoik dobrej kapusty, ukiszonej w Krzykosach. Wszystkich chętnych zapraszamy - wstęp będzie wolny.
Zabawa będzie w stylu średniowiecza. Mile widziane stroje z epoki średniowiecza.
Nie zabraknie muzyki. Wystąpią m.in. dzieci z przedszkola w Krzykosach, wokaliści z zespołu Gama, kapela Emilia, kapela Szczuny z Sulęcinka i jeszcze inne, ale to niespodzianka.
Będzie można zobaczyć stroje z kapusty. Będzie fajnie i wesoło.
Jestem rolnikiem i miłośnikiem wsi. Uważam, że należy pamiętać to, co robili nasi przodkowie. Warto do tego wrócić, bo to było dobre i zdrowe. Wszyscy chwalą to, co z zewnątrz, a ja mówię: przygotujmy coś sami i zobaczymy, jak to smakuje.
Zaprosiliśmy Koła Gospodyń Wiejskich, sołectwa i stowarzyszenia z terenu całej gminy do wspólnego deptania. Każdy może deptać i dorzucić swój własny smak. Mamy przygotowane pół tony kapusty. Powinno wystarczyć!
Chcemy, żeby Regionalny Festiwal Kapusty wszedł na stałe do kalendarza imprez wiejskich. Dlatego jest pierwszy i na pewno będą następne. Mam już kolejne pomysły, na kolejne produkty rolne, ale na dzień dzisiejszy ich nie zdradzę.
Zapraszam w niedzielę. Będzie można degustować, spróbować, podpatrzeć i czegoś się nauczyć, ale trzeba przyjechać do Krzykos.
krzem