W ubiegłym tygodniu zapachy unoszące się w Środzie były dla wielu mieszkańców nie do zniesienia. W tym uciążliwości już nie ma, bo obornik został zaorany. Ale mieszkańcy pytają, czy taka sytuacja musi się powtarzać
"Nie wiem, do kogo mogę zgłosić skargę na ten okropny fetor, którym od trzech dni ktoś mnie wykańcza! Mam wrażenie, że z pełną premedytacją w godzinach, kiedy zamknięte są wszystkie urzędy, a telefonu nie odbiera straż miejska, wywożone są nieczystości/gnojowica z Jarosławca. Mieszkam na ulicy Bławatkowej, mój ogród graniczy z polem... Proszę mi uwierzyć, tego nie da się znieść!!! Jeść się odechciewa, okna zamknięte, a smród przenika wszystko! Mieszkam tu już 14 lat! Ale tym razem to przegięcie! Chyba są jakieś normy dozwolone?! Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie!" - napisała do nas czytelniczka.
Sygnały dotyczące bardzo przykrych zapachów otrzymujemy praktycznie za każdym razem, gdy na pola w pobliżu miasta trafiają duże ilości obornika lub gnojowicy. Brak opadów, ale także bezwietrzna pogoda sprawiają, że zapach unosi się długo. Tak było między innymi w ubiegłym tygodniu, kiedy przez kilka dni w mieście po prostu nie szło oddychać.
O zasadach stosowania nawozów naturalnych mówi między innymi ustawa o nawozach i nawożeniu oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów. Rozporządzenie reguluje, że nawozy naturalne i organiczne, w postaci stałej lub płynnej, stosuje się w okresie od 1 marca do 30 listopada, z wyjątkiem nawozów stosowanych pod uprawy pod osłonami. Oznacza to, że rolnik może w tym okresie wywozić na pole obornik i gnojowicę, jednak ma też obowiązek zaorania pola w okresie 24 godzin po wywiezieniu nawozu.
- Z naszych informacji i obserwacji wynika, że w gminie Środa wszystkie te operacje są wykonywane w zgodzie z przepisami. Rolnicy wiedzą, jak mogą postępować i nie ma podstaw do interwencji - mówi Zbigniew Antkowiak, kierownik Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Środzie.
Nie zmienia to faktu, że życie w takich warunkach jak w ubiegłym tygodniu jest bardzo niekomfortowe.

Chlewnia w Śnieciskach
W ubiegłym tygodniu w Starostwie Powiatowym w Środzie odbyło się spotkanie dotyczące uciążliwości zapachowych z chowu trzody chlewnej w Śnieciskach, w gminie Zaniemyśl. Uciążliwości zgłaszali mieszkańcy. Sama chlewnia znajduje się także niedaleko szkoły, co jest nie bez znaczenia dla zaniepokojonych mieszkańców.
Spotkanie było inicjatywą urzędników. Z właścicielem chlewni spotkali się sekretarz powiatu Bartosz Wieliński i kierownik Wydziału Środowiska i Rolnictwa w starostwie Bożena Waligóra. Przedstawiciele samorządu poinformowali, że oczekują do 31 października zmiany wysokości ośmiu kominów z wysokości 0,6 m do wysokości 3 m oraz regularnego używania środków probiotyków jako dodatku do wody lub paszy, który neutralizuje przykry zapach.
Właściciel gospodarstwa już zmienił wysokości kominów. Zadeklarował również zakup probiotyków, które już zostały zamówione.
Starostwo skontroluje, czy sytuacja w Śnieciskach poprawiła się.

600 ton w Chociczy
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy też o innej interwencji, która miała miejsce w Starostwie Powiatowym. Mieszkańcy niewielkiej Chociczy, w gminie Środa, skarżą się, na ogromne ilości ubrań gromadzonych na placu i w hali w tej miejscowości przez firmę West-South, nieporządek, a także obecność szczurów. Chodzi o około 600 ton ubrań (a nie jak przez pomyłkę napisaliśmy przed tygodniem - 600 kg).
Starostwo i Urząd Miejski jasno sprecyzowali swoje oczekiwania - uporządkowanie terenu do stanu początkowego i sprawdzenia i wykonania dodatkowej deratyzacji na terenie działki. Przedstawiciele firmy zadeklarowali, że w terminie od 20 września do końca października wywiozą zalegającą odzież do specjalistycznego zakładu, w celu przetworzenia na paliwo alternatywne. Firma zobowiązała się, że przedstawi dokument potwierdzający wywózkę do legalnego źródła.
Przedstawiciele firmy wyjaśniali podczas spotkania, że gromadzą w Chociczy większe ilości odzieży, gdyż ich odbiorcy nie chcą przyjmować małych, kilkutonowych transportów, a zdecydowanie większe. Przyjęli jednak do wiadomości, że sytuacja jest nieznośna dla mieszkańców i zadeklarowali nie tylko uporządkowanie terenu, ale także poszukanie rozwiązania, aby odzieży nie gromadzić w takich ilościach. Sprawę będą kontrolować straż miejska oraz urzędnicy ze starostwa i Urzędu Miejskiego w Środzie.
(kóz)