W gminie Środa w ubiegłym roku urodziło się tylko kilka osób więcej niż zmarło.
Znane są wstępne dane statystyczne w Środzie. Wstępne, gdyż jeszcze na początku roku mieszkańcy zgłaszają do Wydziału Spraw Obywatelskich zarówno urodzenia, jak i zgony, które miały miejsce w końcówce 2021 roku.
Ze wstępnych danych, jakie uzyskaliśmy w poniedziałek 3 stycznia, wynika że w ubiegłym roku w gminie Środa urodziło się 389 osób, zaś zmarło 387. Przyrost naturalny jest zatem nadal na plusie, choć bardzo delikatnym, bo zaledwie plus dwa.
Najwięcej dzieci urodziło się w grudniu - 40, a najmniej w lutym 19. Najwięcej osób zmarło w kwietniu - 51, zaś najmniej w lipcu - 19.
Rok wcześniej, w 2020 roku urodziło się 395 średzian, a zmarło 333 mieszkańców gminy Środa, czyli ponad 50 więcej niż w roku ubiegłym. W 2020 roku wyniósł 62, a w 2019 plus 81.

Bardzo ciekawe są dane ogólnopolskie. Według najnowszych danych z Rejestru Stanu Cywilnego, w ciągu pierwszych 52 pełnych tygodni temu roku (a więc konkretnie od 4 stycznia do 28 grudnia) zmarło w Polsce blisko 506 tys. osób. To oznacza, że miniony rok będzie zdecydowanie gorszy od 2020 r., gdy zmarło niespełna 480 tys. osób. 2021 r. będzie najgorszym pod względem liczby zgonów po drugiej wojnie światowej. I nie chodzi tylko o pandemię.
Przed pandemią - w 2018 r. zmarło ok. 414 tys. osób, a w 2019 r. niewiele mniej, ok. 410 tys. Przewidywania mówiły, że w kolejnym roku zgonów może być około 420 tys. Tymczasem dane skoczyły gwałtownie i to już pewne, że głównym powodem jest pandemia i paraliż systemu ochrony zdrowia.
Suma zgonów w Polsce za ostatnich dwanaście pełnych miesięcy - tj. od grudnia 2020 r. do listopada 2021 r. włącznie - to ok. 511 tys. Od początku pandemii, czyli od marca 2020 r. do końca listopada 2021 r. łącznie zmarło w Polsce - według danych Rejestru Stanu Cywilnego - ponad 867 tys. osób. Dla porównania, w analogicznym okresie przed pandemią było to maksymalnie ok. 714 tys. - podał Onet.pl na podstawie analizy danych.
Trend jest jasny, ale według Onetu ważne są dwa czynniki. Pierwszy mówi o tym, że w Polsce spada liczba kobiet mogących rodzić. Obecnie mamy już niespełna 9 mln kobiet w wieku rozrodczym, a to o pół miliona mniej niż dziesięć lat temu i ponad milion mniej niż przed dwudziestoma laty. Drugi mówi o niskiej dzietności kobiet, jednej z najniższych w Europie. W Polsce wynosi on 1,4. Żadne wprowadzane przez rząd programy, w niczym tu nie pomogły.
Łącznie, według danych GUS, liczba ludności Polski na koniec października wyniosła 38 mln 139 tys. osób. To o ok. 195 tys. mniej niż przed rokiem. W ostatnich pięciu latach liczba ludności Polski skurczyła się o prawie 300 tys.
(kóz)