Czy czeka nas prawdziwa rewolucja w parkowaniu na starówce w centrum Środy? Wiele na to wskazuje. W ścisłym centrum miasta już niedługo parkowanie może być płatne
Przygotowywana jest koncepcja, aby płatną strefę ograniczonego postoju wprowadzić na terenie całej starówki ograniczonej terenami historycznej fosy. Do tego część ulic Dąbrowskiego, Czerwonego Krzyża, Inwalidów Wojennych, a także plac Armii Poznań oraz Wiosny Ludów. Za taką strefą opowiedzieli się na razie radni komisji infrastruktury.
To rewolucyjna zmiana w koncepcji parkowania w centrum miasta. Strefa ograniczonego parkowania zostałaby wprowadzona zarządzeniem burmistrza i działałaby od poniedziałku do soboty włącznie. Ile godzin dziennie - na razie nie wiadomo. Sam pomysł strefy trafi teraz pod dyskusję. Wstępny projekt regulaminu przygotował już Paweł Wullert, przewodniczący Rady Miejskiej. Projektem zajmą się prawnicy w Urzędzie Miejskim.

Strefa parkowania na całej starówce?
Komisja Infrastruktury Rady Miejskiej w Środzie spotkała się w ubiegły czwartek. Poza jej członkami na posiedzenie przyszli także m.in. przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Wullert, naczelnik Wydziału Inwestycji i Nadzoru Technicznego w Urzędzie Miejskim Michał Orłowski, naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Przestrzennej Sylwia Marchwińska, dr Marcin Kiciński - ekspert z zakresu komunikacji i transportu, pracownik Politechniki Poznańskiej oraz komendant Straży Miejskiej w Środzie Dariusz Czubaj.
- Głównym problemem, z jakim musimy się zmierzyć jest kwestia braku miejsc parkingowych w samym centrum miasta. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak rotacji pojazdów - mówi Jarosław Frach, przewodniczący komisji infrastruktury. - Do centrum przyjeżdża wiele osób, które pracują w śródmieściu i parkują tam samochody na wiele godzin. Przez to osoby, które chcą załatwić swoje sprawy w centrum, nie mają możliwości zaparkowania choćby na kilkadziesiąt minut. Strefa ma mobilizować mieszkańców do załatwiania swoich spraw i opuszczania miejsc parkingowych.
- Do tej pory w ścisłym centrum miasta ciągle szukano kolejnych miejsc parkingowych, czasami nawet kosztem miejskiej zieleni. Ruch był zatem taki, aby na starówkę wpuścić coraz więcej samochodów. Moim zdaniem, to błąd i dlatego chcemy pójść w kierunku odwrotnym - mówi z kolei burmistrz Piotr Mieloch.
Dziś propozycja jest taka, aby na starówce stworzyć strefę ograniczonego postoju. Strefa obejmowałaby teren, którego granice wyznaczałyby ulice Limanowskiego, Wałowa, Wiosny Ludów, ks. Kegla, Szpitalna, Kościuszki, Kilińskiego. Pierścień wokół terenu strefy nie jest jeszcze ustalony i ciągle trwają nad nim dyskusje. Być może strefa byłaby mniejsza.
Pomysłodawcy chcieliby, aby wewnątrz tego pierścienia, ale także na pl. Armii Poznań oraz zapewne częściowo na ulicach Dąbrowskiego i Czerwonego Krzyża, całościowo na Inwalidów Wojennych i na Wiosny Ludów za parkowanie trzeba było zapłacić.
- Nie chodzi nam o to, aby łupić mieszkańców, ale by szczególnie osoby, które pracują w ścisłym centrum decydowały się na parkowanie samochodów na parkingach buforowych, które przecież także są w centrum miasta - podkreśla radny Jarosław Frach.
Podobnego zdania jest burmistrz Piotr Mieloch. - Nie chcemy jako gmina na strefie zarabiać. Strefa ma na siebie po prostu zarobić - mówi.

Płatność na bilet
Jak mielibyśmy płacić za parkowanie w strefie ograniczonego postoju? Kupowalibyśmy specjalne bilety i zaznaczali na nich godzinę zaparkowania samochodu. Bilety byłyby godzinne. Nie mają być drogie - cena może wynieść między 1 a 2 zł. Ale nic nie jest jeszcze przesądzone.
Kierowca wkładałby bilet za szybę w aucie. Jeśli przekroczyłby czas postoju, musiałby się liczyć z koniecznością poniesienia dodatkowej, wyższej opłaty.
Bilety mielibyśmy kupować w wielu punktach handlowych w mieście. Można byłoby ich kupić więcej i po prostu wozić w samochodzie, a w razie chęci zaparkowania w strefie, po prostu użyć bilet oznaczając godzinę parkowania.
Co ważne, mieszkańcy starówki otrzymaliby możliwość parkowania w strefie za darmo. Ale zapewne jednego lub maksymalnie dwóch samochodów na rodzinę. Być może, podobnie jak to dzieje się w przypadku niektórych innych miast, właściciel auta musiałby zadeklarować, że nie może parkować samochodu w garażu, czy też na terenie posesji.

Druga strefa płatnego parkowania
Gmina jest w posiadaniu dwóch parkomatów, które wraz z montażem będą kosztować 68 tys. zł. Pierwotnie miały one stać przy kolegiacie i na parkingu na tyłach Urzędu Miejskiego. Przy kolegiacie będzie jednak i tak strefa ograniczonego postoju. Dlatego w tym przypadku padła propozycja zmiany lokalizacji.
- Zastanawiamy się nad zaproponowaniem Szpitalowi Średzkiemu, aby wprowadzić opłatę na parkingu przed szpitalem od strony ul. Żwirki i Wigury. Obecnie parking jest zajmowany w dużej mierze przez pracowników szpitala, a osoby odwiedzające chorych, czy też chore nie mają gdzie zatrzymać samochodu - mówi przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Wullert.
Ale rozważana jest także opcja montażu parkomatu i wyznaczenia płatnych miejsc w najbliższym sąsiedztwie przychodni lekarskich przy ul. Czerwonego Krzyża.
Decyzji na razie nie ma.

Parkingi buforowe
- W moim przekonaniu do tematu tak pojętej strefy ograniczonego parkowania będziemy mogli podejść dopiero wówczas, gdy mieszkańcom przygotujemy jako gmina alternatywne miejsca parkowania - mówi Jarosław Frach, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i przewodniczący Komisji Infrastruktury Rady Miejskiej w Środzie.
To bowiem jasne, że aby mechanizm strefy ograniczonego postoju zafunkcjonował, konieczne jest wyznaczenie tzw. parkingów buforowych, gdzie swoje samochody na dłużej mogliby bezpłatnie parkować wszyscy, którzy pracują w centrum miasta i dojeżdżają tutaj samochodami. Obecnie w Środzie jest tylko jeden taki parking z prawdziwego zdarzenia - plac przy ul. Westerplatte, obok banku BGŻ Paribas.
Parking ten został wybudowany w ubiegłym roku i dziś, poza dniami targowymi, świeci pustkami. Otwarcie strefy w ścisłym centrum na pewno zmieniłoby ten stan rzeczy.
Jarosław Frach wymienia jeszcze dwie lokalizacje. Jedna to parking przy ul. Wiosny Ludów, za budynkiem dawnej Spójni. Obecnie działa tam już parking, ale jest stanowczo za mały.
Jarosław Frach mówi, że urząd sprawdza, czy można byłoby na parking wykorzystać teren, jaki obecnie wydzierżawia na plac manewrowy szkoła nauki jazdy. Gdyby okazało się to możliwe, przybyłoby w tym miejscu kilkadziesiąt miejsc parkingowych.
W sytuacji rozbudowy parkingu, warto byłoby wziąć pod uwagę rozwiązanie, zgodnie z którym wjazd na teren parkingu odbywałby się od strony ul. Wiosny Ludów, zaś wyjazd - od strony ul. Lipowej.
Trzeci parking buforowy to istniejący już parking przy ul. Daszyńskiego, niemalże przy samym rondzie Żołnierzy Niezłomnych. Być może udałoby się go jeszcze nieco rozbudować. Dziś także zwykle świeci on pustkami.
Na razie zaczyna się dyskusja na temat koncepcji strefy. My czekamy na państwa głosy na naszym profilu facebookowym.
(kóz)