- Wiem, że toczą się pewne rozmowy, choć nie wiem, kto z kim rozmawia - mówi starosta Ernest Iwańczuk. Rozmowy dotyczą ponoć zmiany starosty, ale też nowej koalicji w powiecie. Oficjalnie nikt nie potwierdza, że angażuje się w takie działania
Obecnie powiatem rządzi koalicja NaszePSR - Prawo i Sprawiedliwość. W Zarządzie Powiatu Średzkiego na pięciu członków trzech jest z pierwszego ugrupowania - Ernest Iwańczuk, Bogusław Biernat i Agnieszka Król, dwóch z PiS - wicestarosta Małgorzata Wiśniewska -Zabłocka i Michał Matelski. Choć w rozmowie z "Gazetą Średzką" zarówno starosta Ernest Iwańczuk, jak i wicestarosta Małgorzata Wiśniewska -Zabłocka zgodnie podkreślali, że współpraca układa się bardzo dobrze, to - jak wiele wskazuje - nie wszyscy członkowie tych ugrupowań myślą podobnie.
Z naszych informacji wynika, że już od jakiegoś czasu toczą się rozmowy o możliwej nowej koalicji w powiecie. Oczywiście w rozmowach ma brać udział obecna opozycja z Zawsze dla Średzian, Polskim Stronnictwem Ludowym i Platformą Obywatelską.
Możliwe są bardzo różne koalicje. Nasi rozmówcy nieoficjalnie mówią jednak, że warunkiem nowej koalicji jest ustąpienie starosty Ernesta Iwańczuka. Wówczas możliwości koalicyjne byłyby różne, co nie oznacza, że bez ugrupowania NaszePSR, którego liderem jest burmistrz Piotr Mieloch.
- Poprzedni rządzący próbują wrócić do władzy - mówi starosta Ernest Iwańczuk. Zapewnia też, że on sam nie prowadzi żadnych rozmów w sprawie rekonstrukcji koalicji i samego Zarządu Powiatu Średzkiego.
Jak się dowiedzieliśmy, jest już nawet kandydat na nowego starostę, który byłby akceptowany przez obecną opozycję. Ale ten kandydat raczej na pewno wykluczałby udział w nowej koalicji PiS.
Ernest Iwańczuk nie zamierza jednak ustępować, a jego odwołanie wydaje się mało możliwe.
(kóz)