W poniedziałek na autostradzie A2 na wysokości Chłapowa przewrócił się samochód ciężarowy. Przewoził trzodę chlewną, która zablokowała autostradę na kilka godzin
23 października o godz. 11:40 doszło do wypadku samochodu ciężarowego marki Volvo z naczepą na 196. kilometrze autostrady A2 w kierunku Warszawy, na wysokości Chłapowa. 42-letni kierowca, mieszkaniec powiatu nowotomyskiego, z niewiadomych przyczyn zjechał na prawe pobocze, czym doprowadził do wywrócenia pojazdu z naczepą.
Na miejsce skierowana została policja i straż pożarna. Samochód ciężarowy z przyczepą przewrócił się na bok i całkowicie zablokował ruch w kierunku Warszawy. Kierowca i pasażer nie odnieśli obrażeń.
Zwierzęta rozpierzchły się po drodze. W aucie przewożonych było blisko dwieście sztuk trzody chlewnej. Spowodowało to całkowite zablokowanie autostrady w obydwu kierunkach. Do czasu wyłapania i przeładowania zwierząt do innego samochodu oraz usunięcia przewróconej ciężarówki, ruch w obu kierunkach na A2 był zablokowany. Przywrócony został dopiero o godz. 21:56, czyli niemal po 10 godzinach. Wcześniej policja wytyczyła objazdy, które poprowadzono drogą krajową 92 z Wrześni i trasą ekspresową S5 w kierunku Kostrzyna. Wcześniej otwarto jeden pas autostrady i wypuszczono tych, którzy stali w korku za miejscem wypadku. Niektórzy z kierowców w korku uwięzieni byli trzy godziny.
Jak powiedziała Radiu Poznań Renata Rychlewska ze spółki Autostrada Eksploatacja, w takiej sytuacji bezpieczeństwo było najważniejsze i służby nie mogły wypuścić kierowców w momencie, kiedy na autostradzie była ponad setka zwierząt. - Któryś z nich mógłby w to zwierzę uderzyć i nieszczęście byłoby gotowe - powiedziała R. Rychlewska. Służby nie zdecydowały się również na otwarcie bram i wypuszczenie samochodów drogą serwisową.
Na miejscu działali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej - z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej ze Środy, ale także z JRG 6 i 7 z Poznania. Skierowano tam również strażaków z Ochotniczych Straży Pożarnych z Gowarzewa, Dominowa i Murzynowa Kościelnego.
Wspólnie działania prowadziły także policja, w tym policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji z Poznania oraz z Komendy Powiatowej Policji ze Środy, pogotowie ratunkowe, powiatowy lekarz weterynarii ze Środy, Inspekcja Transportu Drogowego, obsługa autostrady oraz pomoc drogowa.
Pojazdem przewożone było 190 świń. Padło 37 sztuk. Część z nich prawdopodobnie w wyniku wypadku dostała ataku serca.
krzem