Pięć tygodni temu została zatruta woda w Jeziorze Średzkim. Wędkarze wyłowili około 600 kg martwych ryb. Jak doszło do tej sytuacji - do dzisiaj pozostaje niewyjaśnione. A przecież mówimy być może o przestępstwie, które powinno być ścigane, a winni, czy też winny ukarany
Piotr Musielak, szef średzkiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego mówi, że takiego czegoś w Środzie jeszcze nie widział. A przecież jest wędkarzem z 30-letnim doświadczeniem. 14 września osoby, które poszły nad jezioro zobaczyli setki martwych ryb, przykry fetor, a skala zjawiska okazała się przytłaczająca. Wracamy dziś do tego tematu, bo znane są wyniki badań wody z różnych laboratoriów, ale także ciągle nie wiadomo, czy zatrucie było świadomym działaniem, czy też efektem awarii i kto tak naprawdę za to odpowiada. Ściek mógł spłynąć deszczówką do jeziora lub też został zrzucony z beczkowozu. Takie zdarzenia na pewno nie poprawiają stanu wody w jeziorze, choć w tym przypadku natura powinna sobie poradzić. Miejmy nadzieję.
O stanie wody w Jeziorze Średzkim mówimy zwykle w okresie letnim, kiedy przychodzi fala upałów i wszyscy z niepokojem czekają, kiedy sanepid wprowadzi zakaz kąpieli w akwenie. Inna rzecz, że korzystających z możliwości kąpieli w jeziorze jest coraz mniej. Wolimy spacerować, biegać, czy też jeździć na rowerze wokół niego, wędkować z brzegu, czy też uprawiać sporty wodne pływając kajakami, żaglówkami, czy też rowerami wodnymi.
Krytyka za stan wody zwykle jest kierowana w stronę burmistrza miasta, choć przecież to nie gmina jest właścicielem jeziora, ale od strony właścicielskiej odpowiadają za nie Wody Polskie. Może więc do tej dużej instytucji także powinniśmy kierować nasze żale, że jezioro wygląda jak wygląda, choć powinno być znacznie lepiej.
Oczywiście jezioro to zalew retencyjny, który przecież został wybudowany jako zbiornik służący rolnikom. W ciągu lat jego funkcja znacznie się poszerzyła i dziś nie można zapominać, że jezioro służy mieszkańcom Środy i gminy jako miejsce rekreacji, a wędkarzom jako miejsce połowów. Wszystkie interesy muszą tutaj zostać pogodzone. Dlatego też tak bardzo potrzebujemy, aby woda w zbiorniku była jednak czystsza, bo o krystalicznej nie ma co przecież marzyć.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl