Przemysław Zalesiński, autor murali w Środzie koło wieży ciśnień, na pl. Armii Poznań, czy też na parkingu przy ul. Westerplatte, ukończył właśnie mural w Rychtalu, w powiecie kępińskim, na południu Wielkopolski
Mural został poświęcony pułkownikowi ojcu Konradowi Stolarkowi, urodzonemu w Rychtalu. - Na podstawie jego życiorysu można by nakręcić niezły film sensacyjny. Uczestnik kampanii francuskiej w 1940, jako kapelan 1 Dywizji Grenadierów, pomógł w ucieczce gen. Ducha i Niemiery do Anglii, cichociemny, uczestnik operacji specjalnej o krypt. "Shawl", kapelan dywizjonów myśliwskich w Anglii, 302. od kwietnia 1942 do lutego 1943, Skrzydła Myśliwskiego od marca 1944 do kwietnia 1945 (dywizjony 306, 309, 315) oraz 307 od maja do sierpnia 1945. Kawaler Orderu Virtuti Militari V kl. Po wojnie założyciel i redaktor miesięcznika "Niepokalana" - opowiada Przemysław Zalesiński, który mural zaprojektował i wykonał.
Mural powstał z okazji nadania imienia ojca pułkownika Konrada Stolarka Szkole Podstawowej w Rychtalu z inicjatywy proboszcza tamtejszej parafii księdza Mariusza Białobłockiego, wielkiego patrioty i społecznika.
Powierzchnia muralu to ok. 30 m kw., technika - akryl kolor nanoszony pędzlem. Postać ojca Konrada wykonana została w monochromie na tle szachownicy lotniczej, powyżej znajduje się sylwetka samolotu P51B Mustang w malowaniu z 315. Dęblińskiego Dywizjonu Myśliwskiego z marca 1945, obok połowa samolotu De Havilland Mosquito z 307 Dywizjonu Lwowskich Puchaczy widziana od spodu, poniżej godła dywizjonów myśliwskich, w których kapelanem był ojciec Konrad Stolarek: 302. Poznański oraz 315. Dębliński, 309. Ziemi Czerwieńskiej, 306. Toruński - tworzące 133. Skrzydło Myśliwskie i 307. Nocny Myśliwski Dywizjon Lwowskich Puchaczy.
Realizacja muralu spotkała się z wielkim zainteresowaniem i sympatią mieszkańców. - Mieszkańcy żywo reagowali na postępujące prace, wywiązywały się często dyskusje na tematy historyczne... w efekcie na światło dzienne wyszło wiele ciekawych informacji. Oby więcej takich inicjatyw przywracających pamięć o swoich lokalnych bohaterach. Wielkie słowa uznania dla tamtejszego proboszcza - mówi Przemysław Zalesiński.
(k)