Szczepienia przeciwko Covid-19 ciągle wywołują spory i gorączkowe dyskusje. Gorączkę rzeczywistą często także powodują, ale to - jak przekonują specjaliści - rzecz zupełnie naturalna
Stwierdzenie, że szczepionek brakuje jest zwykłym banałem. W tej sytuacji twierdzenia strony rządowej, że za pół roku zaszczepionych będzie 60 - 70 procent dorosłych Polaków są całkowitą mrzonką, bo oznaczałoby to, że szczepionkę otrzymaliby niemalże wszyscy chętni. Na razie wydaje się to całkowicie niemożliwe.
Tymczasem trwają szczepienia nauczycieli. Patrząc na zgłoszenia chęci zaszczepienia, nie można powiedzieć, że nauczyciele nie chcą się szczepić. Może nie jest to grupa, która zaszczepi się tak powszechnie jak medycy, ale na pewne grubo ponad połowa nauczycieli przyjmie szczepionkę. Byłoby na pewno pod tym względem lepiej, gdyby nauczycielom zaoferowano inną szczepionkę, bo ta od AstraZeneca wywołała falę komentarzy związanych z jej mniejszą skutecznością.
Szczepionki powodują często ból ramienia, a potem wywołują gorączkę i osłabienie, trochę to przypomina grypę, ale trwa najczęściej do dwóch dni. Nauczyciele, który byli szczepieni w środku tygodnia, często po szczepieniu musieli skorzystać ze zwolnień lekarskich, bo po prostu źle się czuli. Ale szczepienie jest jedyną obecnie znaną formą, abyśmy powoli zmierzali do normalności.
Wszyscy tęsknimy za przywróceniem pełnej działalności gastronomii, hoteli czy klubów fitness. Tymczasem z danych opublikowanych wczoraj przez Ministerstwo Zdrowia można wyczytać, że rozpoczęła się trzecia fala zakażeń Covid-19. Czy będzie ona tak mocna, a może mocniejsza niż poprzednia okaże się już wkrótce. Faktem jest, że mieszkańcy są coraz bardziej zmęczeni obostrzeniami i obawiają się wprowadzenia kolejnych.
W dzisiejszym wydaniu „Średzkiej" zachęcam do przeczytania rozmowy z przechodzącą na emeryturę szefową średzkiego sanepidu Marią Deręgowską. Na koniec swojej kariery zawodowej musiała ona sobie radzić z największym wyzwaniem, czyli właśnie walką z koronawirusem. Walczyła jako szefowa instytucji, na której barki z dnia na dzień spadł cały ciężar nie tylko informacyjny, ale przede wszystkim związany z samymi chorymi. Ale Maria Deręgowska sama także zachorowała i opowiada na naszych łamach o tym traumatycznym przeżyciu.
Piszemy dzisiaj także o wniosku Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego o odwołanie z funkcji jej wiceprzewodniczącego Marka Goli, lidera średzkiej Platformy Obywatelskiej.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl