Tuż przed świętami na przejeździe kolejowym zdarzył się wypadek, w którym zginął młody mężczyzna. To jedno z takich zdarzeń, które przypomina, że nie wolno ignorować jasnych sygnalizacji, które przestrzegają nas przed niebezpieczeństwem
Podobne zdarzenie do tego z powiatu średzkiego miało miejsce kilka godzin wcześniej w Krzyszkowie, w gminie Rokietnica. W Krzyszkowie kierowca zignorował sygnalizację świetlną. Nie ma tam rogatek.
Przy okazji zdarzenia z przejazdu w Garbach pojawiły się pytania, czy połówkowe rogatki to dobre rozwiązanie. Gdyby rogatki były pełne, kierowca nie wjechałby na przejazd i uniknąłby zderzenia. Trzeba jednak pamiętać, że PKP stara się montować rogatki na coraz większej liczbie przejazdów kolejowych. Rogatki połówkowe są oczywiście tańsze. Do tego zawsze występują sygnalizatory świetlne. Czy rozsądny kierowca potrzebuje więcej?
W dzisiejszym wydaniu "Średzkiej" piszemy o doniesieniach "Dziennika Gazeta Prawna", którą we wtorek cytowało wiele mediów w kraju. Dziennik podał, że właściciele Solarisa zamierzają sprzedać firmę. Przyczyną mają być powody osobiste, co do których dziennikarze już nie spekulują. Co może oznaczać zmiana właściciela firmy dla Środy?
To także jedynie spekulacje, w końcu nie ma pewności, że firma rzeczywiście zostanie sprzedana, a jeśli tak, to komu. Tajemnicą poliszynela była w ostatnim czasie informacja, że Solaris przygotowywał się w Środzie do kolejnej rozbudowy. Firma w naszym mieście zainwestowała już około 50 mln zł, a była szansa na kolejne. Czy w tej sytuacji dojdzie jednak do kolejnych inwestycji, nie wiadomo.
Tydzień temu wiceprezes Solarisa mówił nam, że firma się rozwija, a jak się rozwija, to musi inwestować. W kontekście doniesień prasowych trudno powiedzieć, czy inwestycje na pewno mają dotyczyć Środy.
Piszemy dziś także o planach remontowych trasy katowickiej. Dla mieszkańców remonty to jednak za mało. Czekamy ciągle na budowę prawdziwej trasy ekspresowej, która najwcześniej nastąpi za kilka lat. To jedna z tych inwestycji, która ciągle jest przekładana. A pewnej daty ciągle nie ma. Bo jaką mamy pewność, że po zakończeniu obecnych prac projektowych, inwestycja ruszy z kopyta?
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl