Co zrobić i jak działać, aby Środa stała się bardziej zielonym miastem? W ostatnich latach było można odnieść wrażenie, że czasami zbyt pochopnie pozbywamy się zwłaszcza drzew liściastych
Najgorsza sytuacja panuje chyba na terenie średzkiej starówki. Co prawda, mamy w tym obszarze kilka parków, ale są one stosunkowo niewielkie i dość mocno przetrzebione przez wichury, które od czasu do czasu nawiedzają nas rejon. Szczególnej rewitalizacji wymagają średzkie plany, czyli park biegnący od ulicy Kilińskiego aż do budynku po Modenie. To właśnie ubiegłoroczne i wcześniejsze wichury połamały wiele starych drzew. Zanim urosną nowe potrzeba wielu lat.
Na ulicach starówki wielu drzew nie ma. Trudno przypomnieć sobie, kiedy i czy drzewa rosły na ul. Dąbrowskiego, Daszyńskiego, pl. Armii Poznań i wielu innych. Dlatego też Zakład Gospodarki Komunalnej, również w trosce o jakość powietrza w ścisłym centrum, zamierza sadzić nawet pojedyncze drzewa wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Pierwsze takie nasadzenia miały miejsce koło poczty przy ul. Dąbrowskiego i na pl. Armii Poznań.
Bez wątpienia ważne jest, aby sadzić drzewa liściaste. Bronimy się przed nimi, jak możemy, bo trzeba sprzątać liście, przycinać, zdecydowanie częściej wykonywać zabiegi pielęgnacyjne niż przy iglakach. Ale warto zapłacić tę cenę, gdyż to liście dają nam szansę na nieco lepsze powietrze. Oczywiście, nie ma co się oszukiwać. Drzewa w centrum miasta nie załatwią problemu smogu. Jestem, niestety, przekonany, że aby skutecznie z nim walczyć potrzebna jest bardziej restrykcyjna polityka samorządu. Ale jest to zupełnie inny problem.
Dzisiaj Środzie potrzebny jest plan nasadzeń i wykorzystywania nawet niewielkich skwerów na posadzenie nawet pojedynczych drzew. Nie chodzi tylko o ścisłe centrum miasta, ale także nowe i starsze osiedla oraz tereny wiejskie. Przez wiele ostatnich lat w Środzie nie powstał żaden park. Dopiero w ubiegłym roku próbę stworzenia takiego miejsca podjął poprzedni Zarząd Powiatu Średzkiego, choć wszystko wskazuje na to, że miejsce to długo może czekać na ostateczny kształt. Od samorządowców zależy, czy w Środzie osiedla mieszkaniowe będą miały swoje zielone enklawy, czy też będą tylko sypialniami, gdzie nie ma życia poza mieszkaniami. Trzeba dobrze planować, rozmawiać z deweloperami, wymagać i poprawiać.
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl