Opisy tego, co czasami dzieje się w mieszkaniach socjalnych, nie mieszczą się w głowie. Nie ma sposobu, aby z niektórymi sytuacjami sobie radzić. Bo zgodnie z prawem gmina ma obowiązek zapewnienia swoim mieszkańcom dachu nad głową. Mieszkanie socjalne jest zaś najniższym standardem
Na początku nie mogłem uwierzyć, że w bloku socjalnym w Środzie w ciągu ostatnich trzech lat 12 razy odbywała się dezynfekcja, która miała oczyścić mieszkania z pluskiew. Teraz gmina przymierza się do kolejnej takiej operacji, bo efektów nie ma. W planie jest także remont korytarzy, na których ma zostać zerwana wykładzina i położone płytki. Bo pod lenteksem i za listwami także kryją się pluskwy...
Walka z robactwem nie przynosi efektów, bo niektórzy mieszkańcy nie stosują się do podstawowych zasad porządku. W jednym z mieszkań socjalnych przy ul. Brodowskiej zamiast muszli klozetowej jest tylko wyjście rury, nie ma grzejników, bo najemca sprzedał wszystko, co mógł... Zostały zniszczone ściany.
Już kiedyś pisaliśmy o dewastacjach mieszkań komunalnych i socjalnych przez lokatorów. I o ogromnych kosztach, jakie musi ponosić gmina, aby swoje mieszkania utrzymywać w jako takim stanie. Zarówno urzędnicy, jak i pracownicy spółki komunalnej odpowiedzialnej za mieszkania socjalne i komunalne mogą tylko załamywać ręce. W świetle prawa gmina jest bezradna....
Chętnie poznamy państwa opinie, jak radzić sobie w sytuacjach, jakie opisujemy w naszym czołówkowym artykule. Może znajdzie się jakieś wyście z sytuacji? Bo przecież z jednej strony chodzi o wyrzucane w błoto nasze wspólne pieniądze, z drugiej - o tych wszystkich ludzi, którzy mieszkają w mieszkaniach komunalnych i są porządnymi obywatelami. Mieszkanie w takim miejscu nie jest czymś miłym...
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl