Jan Lubas
były wójt Dominowa, przewodniczący Rady Okręgowej Unii Pracy w okręgu konińskim i członek Rady Krajowej Unii Pracy

Żyjemy w ciekawych czasach. Dla niektórych z nas to drugi taki stan nadzwyczajny, po stanie wojennym w 1981 roku. Oczywiście tego nie da się porównać, bo też Polska jest zupełnie inna.
Mamy stan epidemii. To, że państwo działa - jest dobre. Trzeba powiedzieć, że działania wydają się sprawne i zdecydowane, a społeczeństwo jest zdyscyplinowane i stosuje się do wytycznych. Zwłaszcza w Wielkopolsce, gdzie cenimy pruski porządek.
Ale też nie dajmy się zwariować. Wiele zawodów pracuje normalnie. Działa zaopatrzenie, pracują szpitale, funkcjonują w większości zakłady pracy.
Gdybym mógł coś polecić wszystkim to proponuję, żebyśmy jak najmniej oglądali telewizję. Wiem, że są ludzie, którzy włączają rano jeden z kanałów informacyjnych i siedzą przed telewizorem dwanaście godzin albo i więcej. Oczywiście - trzeba się informować i lepiej jest wiedzieć niż nie wiedzieć.
Jednak w Polsce sytuacja nie wygląda najgorzej. Mamy obecnie niecałe tysiąc zachorowań i dwanaście ofiar śmiertelnych [rozmowa był przeprowadzona w środę rano - red.].
Weźmy pod uwagę, że na powikłania po zwykłej grypie w Polsce umiera co roku znacznie więcej osób.
Zastanawiałem się, dlaczego Włochy mają taki dramat. Moim osobistym zdaniem, a byłem w słonecznej Italii kilka razy, gdyby średzki sanepid tam pojechał, to większość knajp i sklepów zamknąłby na dobre. Włosi mają dość swobodny stosunek do porządku i czystości.
Jestem w takiej komfortowej sytuacji, że nie muszę pracować. Dla mnie więc niewiele się zmieniło. Tak jak chodziłem do sklepu - tak chodzę.
Zachęcam, by czas spędzony w domu wykorzystać na posłuchanie dobrej muzyki, przeczytanie książki, czy obejrzenie interesującego filmu. Zalecam jak najwięcej zainteresowań poza koronawirusem.
Żyjąc tylko pandemią ludzie o słabej psychice i kiepskich nerwach mogą swój stan pogorszyć. Pojawią się niepotrzebne nerwy, problemy ze spaniem, depresja i może być problem.
Warto zauważyć, że na pewno ludzie większą uwagę zwracają na higienę. Ja zawsze miałem zwyczaj, że pierwsze kroki po wejściu do domu kierowałem do łazienki, by umyć ręce. Owoce też zawsze myłem przed jedzeniem.
Moja prywatna recepta na zdrowie? Co jakiś czas wypijam 50 gramów czarnogórskiej 70-procentowej przepalanki.
Za półtora miesiąca mają odbyć się wybory prezydenckie. Unia Pracy będzie miała swojego kandydata na prezydenta, którym będzie oczywiście nasz przewodniczący Waldemar Witkowski. Mamy już zebrane podpisy, a od dwóch tygodni już nie zbieramy ich więcej. Uważam, że to nasz spory sukces. Moim zdaniem, wybory absolutnie powinny być przełożone. Nie ma żadnej kampanii wyborczej - nie ma i nie może być. Cierpią na tym zwłaszcza ci mniejsi kandydaci, których nie ma w telewizji i w ogóle nie mogą się reklamować.
Na świece odkładane są największe imprezy - Euro i igrzyska olimpijskie. Nie tylko dużo większe niż wybory w Polsce, ale zaplanowane później niż majowa elekcja nad Wisłą.
Ostatnie wybory uzupełniające w kilku gminach wypadły kiepsko. Obostrzenia są bardzo drastyczne, zabronione jest wychodzenie z domu i jak głosować? Wybory powinny być przesunięte!
A do tego ubrać komisje w rękawiczki i maski, dać wszystkim jednorazowe długopisy - to są niepotrzebne koszty.
Prezydent działa, rząd działa, stan epidemii trwa. Wybory mogą poczekać.
(not. krzem)