W marcu miną 3 lata od śmierci ks. infułata Aleksandra Raweckiego. Jego parafianie i przyjaciele podkreślają, że jest on wciąż obecny w sercach i rozmowach wielu średzian. O to, by pamięć o wieloletnim kolegiackim proboszczu była wciąż żywa, postanowili zadbać przyjaciele księdza infułata, którzy przez wiele lat z nim działali. Właśnie powstało Stowarzyszenie Naukowo - Kulturalne im. ks. infułata Aleksandra Raweckiego. Oficjalną inaugurację działalności stowarzyszenia zaplanowano na 9 lutego
Ks. infułat Aleksander Rawecki proboszczem w średzkiej kolegiacie został w 1979 r. Był nim przez 31 lat. W tym czasie, w 1988 r. został mianowany kanonikiem gremialnym Kapituły Średzkiej, a cztery lata później prepozytem Kapituły Kolegiackiej. W Roku Wielkiego Jubileuszu 2000 Stolica Apostolska przyznała mu tytuł Prałata Honorowego Jego Świątobliwości. Nim przeszedł w 2010 roku na emeryturę otrzymał również godność infułata.
Infułat dbał o kolegiatę
W swojej książce o kolegiacie Bożenna Urbańska przypomina, że dzięki staraniom ks. A. Raweckiego: przebudowano prezbiterium, wyremontowano i rozbudowano organy, odbudowano zniszczoną attykę, zainstalowano nowe oświetlenie, wymieniono posadzkę, rozbudowano zakrystię, wybudowano pomieszczenia gospodarcze, odnowiono ołtarze. Kościół wzbogacił się też o ołtarz soborowy, figurę Matki Boskiej Fatimskiej, nowe obrazy. W roku 1995 parafia otrzymała nagrodę II stopnia w Konkursie na Najlepszego Użytkownika Obiektu Zabytkowego 1993-1994.
Ks. A. Rawecki w 2005 r. wyróżniony został przez Radę Miejską Medalem Honorowym Gminy Środa „Ad valorem". Odbierał również statuetkę Sulisława. Najpierw czytelnicy "Gazety Średzkiej" zadecydowali o przyznaniu statuetki za Wydarzenie Roku 1996 - Nawiedzenie Środy przez Figurę Matki Boskiej Fatimskiej. W 2005 roku, decyzją Kapituły Sulisława, otrzymał Honorowego Sulisława.
Jak ważnym dla wielu średzian był człowiekiem pokazały obchody 80. urodzin, które w wielkiej tajemnicy zorganizowali mu przyjaciele. Był uroczysta msza święta, po której długo odbierał życzenia. Ks. Aleksander Rawecki do końca swojego życia mieszkał w Środzie, w mieszkaniu na wikariacie. Spoczął w średzkiej ziemi.
Przyjaciele pamiętają
Ks. infułat A. Rawecki pozostawił po sobie nie tylko tysiące wspomnień i opowieści, ale również spuściznę w postaci setek swoich spisanych kazań. Są zapisy kazań z okresu, kiedy był proboszczem na poznańskim Starym Żegrzu, potem z lat 80. kiedy był już proboszczem w średzkiej kolegiacie, a także z późniejszego okresu. W formie pisemnej zachowały się prawdopodobnie wszystkie jego homilie - począwszy od 2006 r. Jeszcze przed śmiercią ks. Rawecki zaczął je porządkować wspólnie z Michałem Mikołajczakiem i Michałem Heintze. Zebrali sześć segregatorów. Po śmierci ks. infułata pojawił się pomysł, by je w przyszłości wydać w formie książkowej.
Teraz jest na to coraz bardziej realna szansa. Osoby związane z księdzem infułatem przez wiele lat jego posługi w Środzie, aż do jego śmierci, od dawna zastanawiały się, jak uczcić jego pamięć. - Msze święte w jego intencji gromadzą wiele osób. Jego przyjaciele spotykają się na modlitwie przy jego grobie, jak również na spotkaniach wspominkowych. Po śmierci infułata pojawiały się różne pomysły, jak uczcić jego pamięć. Ulica, rondo, plac, tablica... itp. To jest ważne, ale Infułat kojarzy nam się z działaniem. „W miękkim fotelu się nie zbawisz!", albo „organizuj czas, bo inaczej cię diabeł zorganizuje". Te zdania, które niejednokrotnie wielu z nas słyszało stały się motorem działania i postanowiliśmy zrobić coś, co będzie zarówno przypominać postać ks. Raweckiego, jak również będzie „działać" - tak powstała idea towarzystwa - mówi jeden ze współzałożycieli towarzystwa Michał Mikołajczak.
Towarzystwo się kształtuje
W pierwszym spotkaniu, które odbyło się 27 grudnia, udział wzięła niewielka grupa osób, które podjęły decyzję o powołaniu Stowarzyszenia Naukowo - Kulturalnego. Szybko, we współpracy z prawnikiem, został opracowany statut. Ten przyjęty już został na spotkaniu założycielskim 6 stycznia. Teraz założyciele czekają na decyzję sądu. - Mówię „niewielka grupa osób", bo mam świadomość, że przyjaciół księdza infułata jest bardzo dużo, że bardzo dużo osób wciąż żywo o nim pamięta i bardzo mocno liczę na to, że w momencie rozpoczęcia oficjalnej działalności - 9 lutego - będą chętni, by do nas dołączyć" - dodaje M. Mikołajczak.
Najważniejsze zadania dla towarzystwa to pielęgnowanie pamięci o ks. infułacie Aleksandrze Raweckim, szerzenie wartości, którymi się kierował, przedłużanie dzieła, które rozpoczął jako proboszcz średzkiej kolegiaty, promocja nauki, popieranie rozwoju nauki we wszelkich dziedzinach i dyscyplinach, wspieranie naukowców związanych z powiatem średzkim, promocja sztuki i kultury, popieranie rozwoju artystycznego i kulturalnego na różnych płaszczyznach, wspieranie artystów, ludzi kultury związanych z powiatem średzkim, wspieranie aktywności średzkich społeczników działających na rzecz społeczności lokalnej, podejmowanie działań promujących wartości chrześcijańskie i patriotyczne, upamiętnianie ważnych postaci związanych ze Środą Wielkopolską i wydarzeń historycznych dla naszego regionu, przygotowywanie i wydawanie rocznika kulturalno - naukowego oraz wydań okolicznościowych.
Towarzystwo nie chce rywalizować z innymi organizacjami działającymi tu już od lat, ale wypełnić pewną lukę. Jego założyciele zapraszają już dziś inne organizacje do współpracy.
Uroczyste rozpoczęcie oficjalnej działalności odbędzie się 9 lutego o godz. 11:00 w Sali Kolumnowej Restauracji Wiedeńska na Starym Rynku. W programie spotkania są sesja naukowa oraz koncert.
pik