Kilkanaście banerów parlamentarnej i pozaparlamentarnej opozycji zostało w weekend zniszczonych w Środzie. Sprawa trawiła do średzkiej policji, która prowadzi sprawę celem ustalenia sprawców wandalizmu. Wandalizm potępiają zarówno poszkodowani, jak i średzka kandydatka do sejmu
Banery zostały zniszczone w dwóch lokalizacjach - na ogrodzeniach stadionu przy ul. Sportowej i na płocie przy ul. Topolskiej (skrzyżowanie Topolskiej i Strzeleckiej). Sprawca lub sprawcy przecinali banery ostrym narzędziem. Ich celem były tylko plakaty wyborcze Koalicji Obywatelskiej, SLD i PSL. W sumie zniszczono najprawdopodobniej 14 banerów Koalicji Obywatelskiej, dwa SLD i trzy PSL.
Sprawa została zgłoszona średzkiej policji przez pełnomocnika KO w powiecie średzkim. Wczoraj posłowie, których banery zostały zniszczone, Paulina Hennig-Kloska, Tomasz Nowak i Paweł Arndt przyjechali do Środy i potępili akt wandalizmu, a także zawieszali nowe banery.
- Niszczenie materiałów wyborczych jest przestępstwem. Niszczenie wybiórcze banerów opozycji i pozostawianie banerów PiS jest formą wspierania PiS opartą na akcie wandalizmu. Nie może być na to zgody - mówił ""Gazecie Średzkiej" już w poniedziałek poseł Tomasz Nowak, którego banery także zostały w Środzie zniszczone. - Niestety, ostatnie cztery lata niszczenia państwa prawa powodują, że brutalizuje się życie społeczne. Skala tego działania w Środzie jest uderzająca.
W podobnym tonie wypowiadała się poseł Paulina Hennig-Kloska: - Uważam takie działanie za wymierzone przeciwko politykom opozycji. Zniszczone zostały nasze banery, a wiszące obok banery polityków PiS zostały nienaruszone. Na pewno nie dam się zastraszyć oraz zniechęcić. Niestety, zaczyna się od cięcia banerów, a potem występuje przemoc fizyczna. Takie sytuacje to sianie nienawiści - mówi posłanka.
Posłanka zwraca też uwagę, że w internecie w związku ze zniszczeniem banerów, jeden z sympatyków konkurencyjnego komitetu wypisywał hasła w rodzaju "śmierć wrogom ojczyzny"..., co jest zachętą do dalszych takich akcji.
- Liczę, że inne komitety zaapelują, aby nie stosować takich metod w kampanii wyborczej - mówi Paulina Hennig-Kloska.
Małgorzata Wiśniewska-Zabłocka, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości do sejmu, wicestarosta średzka jednoznacznie potępia zniszczenie banerów wyborczych. - To akt wandalizmu, który nie ma żadnego usprawiedliwienia. Nie ma akceptacji dla takich działań - mówi.
Marek Garbatowski, lider średzkiego SLD nie chce absolutnie obwiniać o zniszczenie banerów konkurencji. - To zrobił, czy też zrobili zwykli tchórze, których nie stać, aby otwarcie stanąć i powiedzieć, co się myśli. Szkoda czasu na takie osoby - mówi.
Asp. Edyta Kwietniewska, rzecznik komendanta powiatowego policji w Środzie potwierdziła nam, że sprawą zajmują się policjanci z Zespołu ds. Wykroczeń. W chwili obecnej sprawa dotyczy art. 67. § 1 KW - "Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny".
(kóz)