To było bardzo wzruszające i radosne spotkanie. Jubileusz Kazimierza Trzeciaka odbył się w muzycznej i bardzo rodzinnej atmosferze
Wszystko zaczęło się 60 lat temu, kiedy Kazimierz Trzeciak wysiadł z pociągu relacji Poznań Jarocin. Wysiadł w Sulęcinku, gdzie przedstawiono go członkom Koła Śpiewaczego Głos znad Warty. Od tamtego czasu chór stał się jego drugą rodziną.
Rodzinna atmosfera panowała więc na sobotnim spotkaniu, gdzie zebrała się ta muzyczna, chóralna rodzina, przyjaciele i znajomi z Sulęcinka i ze Środy oraz najbliżsi dyrygenta - synowie z rodzinami, wnuki i prawnuki. I wierna towarzyszka życia pana Kazimierza - jego żona Maria.
Po powitaniu gości sam jubilat, który obchodzi nie tylko 60 lat pracy z tutejszym chórem, ale też swoje 90. urodziny, zasiadł na honorowym miejscu, by wysłuchać krótkich wspomnień obecnej prezes Koła, Jadwigi Bajer, dyrektor Szkoły Podstawowej w Sulęcinku. Były więc wspomnienia ze wspólnych prób, koncertów, udziału w turnieju miast Środa-Jarocin i z nagrywania płyty w poznańskim studio nagrań. - Wystarczyło spojrzeć na miny dyrygenta. Od razu wiedzieliśmy, jak zaśpiewaliśmy - mówiła prezes. Podkreśliła, że pan Kazimierz systematycznie podnosił poziom artystyczny chóru, prowadząc go w atmosferze serdeczności i wzajemnego zrozumienia, jednocześnie stawiając członkom Koła duże wymagania. - Sukcesy chóru są niebywałe właśnie pod tą dyrygenturą - mówiła, przypominając, że dyrygent w środowisku nazywany jest „Judymem naszych czasów". Kilka lat temu Koło Śpiewu nadało Kazimierzowi Trzeciakowi tytuł Honorowego Dyrygenta.
Ciepłymi, pełnymi humoru wspomnieniami z domu rodzinnego podzielił się z gośćmi Andrzej Trzeciak, syn pana Kazimierza, członek Tria Taklamakan. - To taki życiowy wędrowiec - mówił o swoim ojcu.
Oczywiście nie mogło się obyć bez muzyki. Swoje najbardziej znane pieśni zaprezentowało Koło Śpiewacze Głos znad Warty, oczywiście dyrygowane przez jubilata. Z krótkim koncertem wystąpiło też Trio Taklamakan. Na koniec zagrali i zaśpiewali wspólnie - chór, zespół oraz sam jubilat na harmonijce ustnej.
Na koniec serdeczne życzenia, kwiaty i upominki wręczyli jubilatowi m.in. wójt gminy Krzykosy Andrzej Janicki, dyrektor GOK Ryszard Włodarczyk, prezes ŚTK Bożenna Urbańska i wzruszeni członkowie Koła Śpiewaczego.
H. Sowa