Korowód dożynkowy i pierwsze koncerty odbyły się jeszcze w słońcu. Później nad średzkimi dożynkami zaczęły zbierać się ciemne chmury i wieczorne gwiazdy występowały już w deszczu. Mimo to impreza - jak zwykle - zakończyła się hucznie
Deszcz nie przeszkodził w pokazie fajerwerków, które wspaniale rozświetliły ciemne niebo. Pogoda zniechęciła jednak skutecznie publiczność, która po występie zespołu Feel razem z deszczem odpłynęła z parku Łazienki. Na koncercie Justyny Steczkowskiej zostali już tylko najwierniejsi fani, pod parasolami podziwiający możliwości głosowe wokalistki i show zespołu tanecznego.
Korowód w słońcu
Ale podczas pierwszej części dożynek aura była sprzyjająca. Święto plonów rozpoczęła uroczysta Eucharystia, której przewodniczył ks. kan. Janusz Śmigiel. W nabożeństwie dziękczynnym za tegoroczne plony uczestniczyli samorządowcy z burmistrzem Wojciechem Ziętkowskim i starostą Marcinem Bednarzem na czele oraz radna wojewódzka Mirosława Katarzyna Kaźmierczak, przedstawiciele średzkich instytucji gminnych i powiatowych, organizacji pozarządowych i służb mundurowych oraz poczty sztandarowe. Rolnicy ziemi średzkiej wnieśli do kościoła wspaniałe wieńce, które na koniec mszy zostały poświęcone przez celebransa. Podczas obrzędu dożynkowego starostowie tegorocznych dożynek - Monika Ratajska i Rafał Sobkowiak - przekazali na ręce burmistrza bochen chleba i miód. Tradycyjnie już, na koniec mszy, przedstawiciele samorządu i starostowie dożynek podzielili się ze wszystkimi świeżym chlebem. Po mszy korowód dożynkowy udał się do parku Łazienki.
Jak anioła głos
Maraton koncertowy w parku rozpoczęła kapela Średzioki, która - wraz z publicznością - zaśpiewała repertuar biesiadny. Publiczność bawiła się świetnie, a wokół panowała atmosfera wielkiego pikniku. Podobnie było podczas kolejnych występów. W trakcie koncertów o discopolowych rytmach zespołów Julius, Quest i Exaited nogi same rwały się do tańca. Emocje wzbudził zwłaszcza ten ostatni, a to za sprawą pięknej wokalistki zespołu. Taniec można było też oglądać - podczas pokazów tanecznych grup Angeliki Michalak.
Pogarszająca się pogoda nie zniechęciła najmłodszych, którzy świetnie bawili się na licznych dmuchańcach, zjeżdżalniach, kulkach i skakankach. Duże zainteresowanie wzbudziła parada volkswagenów (popularnych garbusów i ogórków), które przyjechały tu ze zlotu w Garbach, by odebrać nagrody dla najładniejszych aut. W licznych stoiskach w parku można się było też przebadać oraz oczywiście coś zjeść.
Wieczorem padało coraz bardziej, ale na koncert zespołu Feel i tak przyszło mnóstwo ludzi. Piotr Kupicha zachęcił publiczność do wspólnego śpiewania, w czym nie przeszkodziły nawet chwilowe problemy techniczne. W parku zabrzmiały największe przeboje grupy, a na koniec wokalista oddał hołd jednemu ze swoich ulubionych zespołów, śpiewając „Wehikuł czasu" Dżemu.
Przed koncertem ostatniej gwiazdy rozpadało się na dobre, co spowodowało odpływ znacznej części publiczności. Nie pomógł nawet wielki przebój „Dziewczyna szamana", którym Justyna Steczkowska rozpoczęła swój występ. Koncert - multimedialny i taneczny show gwiazdy tegorocznych dożynek obejrzeli jej najwierniejsi fani, których mimo to wokalistka starała się rozruszać, zachęcając do wspólnego śpiewania.
Mimo kiepskiej aury nie zabrakło pokazu fajerwerków, który jednak wielu średzian obejrzało już z okien swoich domów.
Hanna Sowa