W 2019 roku Justyna Typańska, młoda literatka ze Środy, wydała swoją debiutancką powieść „Zaczynam od listu, kochanie". Teraz kończy pracę nad drugą powieścią „Dziewczyna z bidula". Do rąk czytelników książka ma trafić wiosną
Nowe dzieło J. Typańskiej będzie miało dwie części. Nad tą drugą autorka kończy obecnie pracę. O swoim najmłodszym literackim dziecku mówi, póki co, niewiele. - Jest to historia Jagody, młodej dziewczyny, która uciekła z domu dziecka po tym, jak w placówce miały miejsce rzeczy, o których ani ona, ani dyrektor nie chcieliby mówić. Dyrektor - ze względu na to, że nie chciał skończyć w więzieniu. Jagoda bała się mówić. Podczas tej ucieczki ginie jej przyjaciółka - uchyla rąbka tajemnicy J. Typańska. - Jagoda po ucieczce trafia do przypadkowego małżeństwa, które oferuje jej pomoc. I tu zaczyna cała historia, podczas której dziewczyna stara się wrócić do normalnego życia, szuka swojego miejsca oraz zmaga się ze swoim demonami. Pomocą służy jej nie tylko owo małżeństwo, ale i pewien redaktor gazety Jacek, który uwielbia makowiec oraz robi najlepsze omlety.
Akcja powieści, począwszy od ucieczki z Torunia, w większości dzieje się w Środzie. Znów więc w czasie lektury książki szukać będzie można podobieństw do miejsc, a może i ludzi. Tak było też w debiutanckiej powieści J. Typańskiej pt. „Zaczynam od listu, kochanie", wydanej przez wydawnictwo „Oficynka". Było tam kilka miejsc znanych średzianom. Kto nie czytał jeszcze tej powieści - może to zrobić teraz. Wyjątkowo mroźna zimowa aura sprzyja spędzaniu wieczorów w domowym zaciszu.
Premiera „Dziewczyny z bidula" będzie wiosną. Wyda ją również wydawnictwo „Oficynka", a patronat medialny objęła „Gazeta Średzka".
kul