Niezwykłe zdjęcia pokazujące otwarcia domniemanego sarkofagu bpa Jana Rozdrażewskiego z krypty kościoła pw. Świętej Trójcy w Nowym Mieście pokazała A.T. Pracownia Konserwacji Zabytków - pracownia Agnieszki i Tomasza Trzosów z Tychów. Sam cynowy sarkofag także jest już oczyszczony i gotowy do renowacji. Do Nowego Miasta wróci jeszcze w tym roku
Sam sarkofag został otwarty w kościele w Nowym Mieście jeszcze w czerwcu. Na otwarcie przyjechali m.in. prof. dr hab. Anna Drążkowska (archeolog, konserwator zabytków archeologicznych) z Torunia oraz prof. dr hab. Henryk Głąb z Krakowa (antropolog), a także konserwator zabytków Tomasz Trzos z A.T. Pracowni Konserwacji Zabytków. Został wówczas otwarty cynowy, kunsztowny sarkofag, w którym znajdowała się właściwa trumna ze zwłokami domniemanego biskupa Jana Rozdrażewskiego. Piszemy „domniemanego", gdyż chociażby Dariusz Andrzejczak, współautor książki poświęconej kościołowi Świętej Trójcy w Nowym Mieście, archeolog, ma w tej sprawie wiele wątpliwości. Dotyczą one między innymi stroju pochowanej postaci. Jego zdaniem pochówek może być też późniejszy, niż zgon samego biskupa. Wątpliwości dają także inne poszlaki.
Jak nam mówił niedawno Dariusz Andrzejczak, sam Jan Rozdrażewski może być pochowany na przykład w krycie w samym kościele. Na razie nie ma jednak możliwości finansowych, aby te przypuszczenia zweryfikować badaniami
Podczas niedawnego spotkania, Dariusz Andrzejczak mówił też, że sarkofag wyjęty z podziemi ma prawdziwe złocenia. Po otwarciu trumny okazało się, że postać, która tam spoczęła została ubrana podszewką na zewnątrz ubrania. - Być może ubierający zmarłego chcieli nam przekazać jakąś informację. Na pewno staranności ubrania, zapięcie na ostatni guzik wskazują, że nie było tutaj przypadku. Nie ma mowy, że ubierający na przykład bali się zmarłego i w związku z tym chcieli szybko wykonać swoje czynności i pomylili się. Natomiast, jaką informację chcieli nam przekazać, tego nie wiemy - mówił archeolog.
Sarkofag od kilku tygodni poddawany jest renowacji w A.T. Pracownia Konserwacji Zabytków w Tychach. W trakcie badań ma zostać także ustalone, czy rzeczywiście w trumnie spoczęły zwłoki Jana Rozdrażewskiego. Wykorzystane zostanie DNA innych potwierdzonych członków rodziny.
Przypomnijmy, że A.T. Pracownia Konserwacji Zabytków - pracownia Agnieszki i Tomasza Trzosów (od 1993 roku) zajmuje się konserwacją i renowacją dzieł sztuki. Specjalizuje się w konserwacji obiektów metalowych: cynowych, miedzianych, cynkowych, z metali szlachetnych i innych nieszlachetnych. Od lat podejmuje się konserwacji zabytkowych obiektów sztuki sepulkralnej, szczególnie sarkofagów.
Tylko w ostatnim czasie przyjechały do ich pracowni trzy kolejne sarkofagi: właśnie cynkowy bp. Jana Rozdrażewskiego z krypty kościoła pw. Świętej Trójcy w Nowym Mieście nad Wartą, cynowy Heleny von Gellhorn (pierwsza żona Jana Henryka I von Hochberg) z krypty kościoła pw. św. Mikołaja w Świebodzicach i cynowy sarkofag Wacława von Reitzwitz z kościoła pw. św. Piotra i Pawła w Tworkowie.
Jan Rozdrażewski Nowomiejski herbu Doliwa (zm. w 1609 r. w Nowym Mieście nad Wartą) był prezbiterem, włocławskim biskupem pomocniczym (choć nie ma pewności, czy można go tak traktować), wnukiem kasztelana rogozińskiego Hieronima. Nominacja na biskupa pomocniczego nastąpiła 26 grudnia 1585, 10 kwietnia 1586 roku Jan złożył wyznanie wiary i przysięgę kanonicką, a 31 maja miał otrzymać święcenia kapłańskie z rąk kuzyna, biskupa Hieronima. Jednak święceń biskupich nigdy nie przyjął.
(kóz)