Około 80 pojazdów przyjechało w sobotnie popołudnie na parking przy tamie Jeziora Średzkiego. Wszystko za sprawą kolejnego Spotu Średzkich Youngtimerów organizowanego przez młodych pasjonatów motoryzacji
W minioną sobotę, 31 lipca, o godz. 16:00 przy tamie Jeziora Średzkiego rozpoczął się Spot Średzkich Youngtimerów - była to kolejna tego typu inicjatywa organizowana przez lokalnych miłośników motoryzacji.
- Łącznie podczas wydarzenia przyjechało około 80 pojazdów, co czyni nasz spot największym, jaki do tej pory udało nam się zorganizować - relacjonuje „Średzkiej" Mikołaj Frąckowiak, jeden z organizatorów wydarzenia.
Wśród pojazdów goszczących przy tamie można było zobaczyć najróżniejsze modele od „maluchów" przez „duże" fiaty, polonezy po stare volkswageny. Również fani nieco nowszych konstrukcji mogli znaleźć coś dla siebie. Na zlot dotarły m.in. tuningowane i sportowe samochody takie jak Fiat 500 czy Chevrolet Camaro.
W czasie trwania zlotu przeprowadzono również konkurs na najlepszy i najciekawszy pojazd spośród wszystkich zgromadzonych przy tamie. Rywalizację wygrał właściciel żółtego żuka, który przyciągnął uwagę przybyłych wystawką utworzoną na tyle samochodu.
-Urzekła nas instalacja wystawiona z tyłu pojazdu w postaci zabytkowej wagi i skrzynek z warzywami, co przenosiło nas myślami co najmniej 30 lat wstecz, gdy takie obrazki można było zobaczyć na średzkim targowisku. Z tego powodu doceniliśmy pomysłowość właściciela, który idealnie wykorzystał swój pojazd i wkomponował wszystkie dodatki - mówi Mikołaj Frąckowiak.
Podczas wydarzenia można było wesprzeć również chorującego na dystrofię mięśniową Oliwiera Pawłowskiego. Za sprawą stoiska, na którym były dostępne różne gadżety, ciasto i ciepłe napoje na rzecz chłopca zebrano 1236 zł.
Dużą atrakcją była również kolekcja aut w skali 1:18, które poziomem wykończenia i dbałością o szczegóły zaskoczyły wiele osób. Organizatorzy przygotowali także kultowe oranżady w szklanych butelkach z kapslem - cieszyły się one ogromnym powodzeniem.
- Całościowo zlot oceniamy na bardzo udany. Pogoda na szczęście dopisała, a odzew i ilość osób, która nas wtedy odwiedziła pokazały, że ludzie tęsknią za takimi imprezami. Nawet pojawiały się pytania uczestników o kolejne tego rodzaju inicjatywy i jest to dla nas bardzo duża motywacja do działania - mówi z satysfakcją Mikołaj Frąckowiak.
- Podziękowania kierujemy do wszystkich uczestników spotu i odwiedzających. Bez ich obecności, nie byłoby tego wszystkiego i to oni byli największymi gwiazdami tego popołudnia. Dziękujemy również naszym znajomym, rodzinom, przyjaciołom i ukochanym, których obecność na spocie również nas podbudowała. Chcielibyśmy również przekazać podziękowania dla Eweliny Mikołajczyk, która tego popołudnia stała się częścią naszego zespołu i bez jej pomocy nie dalibyśmy sobie rady - wymienia Mikołaj Frąckowiak.
Organizatorzy sobotniego spotu mają już koncepcje na kolejne motoryzacyjne inicjatywy, jednak wiele jest uzależnione od m.in. sytuacji epidemicznej.

KK