Za nami kolejna odsłona Lata w Mieście. Tym razem podczas koncertów było przede wszystkim folkowo, a pierwsze skrzypce grały... dudy
Weekend z Latem w Mieście rozpoczął się jak zwykle w piątek. Wieczorem na scenie nad jeziorem wystąpił Romuald Jędraszak z koncertem - potańcówką do muzyki dudziarskiej. Oprócz dobrej, ludowej muzyki Jędraszak opowiadał też o budowie dud, sposobie wydobywania dźwięku oraz historii instrumentu. Muzyk mówił o swoich uczniach m.in. z Poznania, Stęszewa i Szamotuł oraz przyjaciołach dudziarzach spod Edynburga, którzy grają w tej samej tonacji, co poznańscy. Na koniec zabrzmiała skoczna i „pod nóżkę" „Wielkopolska lelija", którą - na życzenie publiczności - muzycy zagrali jeszcze raz na bis.
Romuald Jędraszak jest znanym poznańskim muzykiem ludowym. Grać na dudach uczył się od jedenastego roku życia. Był w składzie Kapeli Dudziarzy Wielkopolskich w Poznaniu, w której grali także najstarsi mistrzowie gry na dudach i skrzypcach. Muzyk gra na dudach typu kościańsko-bukowskiego. Obecnie Romuald Jędraszak jest szefem Kapeli Dudziarzy Wielkopolskich przy Centrum Kultury Zamek w Poznaniu.
Folkowo było też podczas koncertu w sobotę na plantach, gdzie zabrzmiała muzyka bałkańska, skandynawska i dalekowschodnia. Wszystko za sprawą zespołu Rahat, który w Środzie wystąpił w składzie: Anton Korolev - dudy, nyckelharpa, lira korbowa, Filip Chojnacki - piano, synth bass oraz Maciej Giżejewski - bębny ludowe. Tutaj też nie obyło się bez pełnej energii, transowej muzyki oraz opowieści o instrumentach. Również podczas sobotniego koncertu zabrzmiały dudy, a muzyka ludowa przedstawiona została w bardzo ciekawych aranżacjach.
Zespół Rahat prezentuje nowe spojrzenie na prastare tradycje muzyczne ludów północy i południa, spojrzenie z perspektywy środka Europy. Akustyczne instrumenty używane przez pasterzy, bajarzy oraz wędrownych grajków snują opowieści o dawnych czasach. Dynamiczny bęben nadaje skoczności, a elektroniczne dźwięki klawiszy malują przestrzeń, która jest otwartym polem do interpretacji. Nowy folklor miejski bardzo spodobał się publiczności, która bawiła się świetnie, słuchając, klaszcząc, kołysząc się w rytm utworów, a nawet tańcząc.
Podczas koncertów wolontariusze z Fundacji Pomocy Dzieciom „PomaGosie" zbierali pieniądze na operację dla średzianina Huberta Mierzwy, u którego zdiagnozowano nowotwór złośliwy - gwiaździaka włosowatokomórkowego stadium 3.
(so)