Jeszcze przez kilka dni w Galerii Miejskiej oglądać można niezwykłą wystawę prac Zofii Dymczyk-Bilińskiej - artystki z Gorzowa Wielkopolskiego, pochodzącej ze Starkówca Piątkowskiego
Głównie rzeźby, ale również rysunki i fotografie dużych prac plenerowych znalazły się na wystawie Zofii Dymczyk-Bilińskiej - artystki od lat związanej z Gorzowem Wielkopolskim, która dzieciństwo i młodość spędziła na ziemi średzkiej. - Moje niełatwe, ale ciekawe życie zatoczyło wyraźny krąg i oto znalazłam się w miejscu mojego dzieciństwa, przynosząc z sobą skromny bagaż życiowych osiągnięć - wyznaje artystka. Często podkreśla, że w jej rzeźbach jest całe życie.
Ekspozycja, którą jeszcze do niedzieli można oglądać w Galerii Miejskiej, składa się z kilku części. Artystka zaprezentowała w Środzie prace z okresu jej pięćdziesięcioletniej działalności. To przede wszystkim kobieca emocjonalność - poetycko delikatna, zarazem pełna siły i energii. Kolejnym motywem jest - wzajemnie się przenikające - macierzyństwo i przemijanie, życie i śmierć. I wreszcie świat działalności publicznej oraz dokumentacja fotograficzna wielkogabarytowych prac, zrealizowanych w przestrzeni urbanistycznej (głównie na terenie Gorzowa Wlkp. i ziemi gorzowskiej).
Wystawę prac w Galerii Miejskiej można oglądać do 8 sierpnia. Naprawdę warto. Rzeźby można kupować, inwestując w ten sposób w sztukę. Warto też podkreślić, że jedną ze swoich rzeźb artystka podaruje Muzeum Ziemi Średzkiej „Dwór w Koszutach".
H. Sowa