III LIGA. - Niestety "awans nam nie grozi", więc będzie to runda, w której będziemy chcieli szerzej postawić na młodych zawodników. Zamierzamy rozwiązać kontrakty z kilkoma zawodnikami i prowadzimy już w tym temacie rozmowy. W tej rundzie sztab szkoleniowy dysponował szeroką kadrą doświadczonych zawodników, gdyż zadaniem zespołu było wywalczenie wysokiego miejsca po rundzie jesiennej, aby wiosną skutecznie włączyć się do walki o awans. Ten plan się nie powiódł, więc brak efektu spowodował dymisję trenera oraz konkretne decyzje wobec zawodników - powiedział po rundzie jesiennej prezes Polonii Środa Rafał Ratajczak
Po zakończeniu rundy jesiennej Polonia zajęła ósmą lokatę w tabeli grupy 2 w III lidze. Po osiemnastu kolejkach jest to bezpieczne miejsce - niezagrożone ani awansem, ani spadkiem. Tymczasem po udanym poprzednim sezonie cel na obecną kampanię postawiony przed zespołem Polonii był tylko jeden, a był nim awans do II ligi. W tym celu zespół wzmacniano nie tylko piłkarzami, ale znacznemu poszerzeniu uległ też sztab szkoleniowy pierwszego zespołu. Do sztabu pierwszego zespołu włączono bowiem Pawła Juszczyka, który pełnił rolę analityka, oraz profesora Marcina Andrzejewskiego, który był odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne zespołu. Pierwszym trenerem bez zmian został Krzysztof Kapuściński, a jego asystentem był Marcin Duchała.
Latem Polonia pozyskała Huberta Antkowiaka z Elany Toruń, Jana Andrzejewskiego z Błękitnych Stargard, Jędrzeja Drame i Jakuba Giełdę z Warty Międzychód oraz Klaudiusza Milachowskiego z Arki Gdynia. Po stronie ubytków można odnotować odejście Adriana Szynki do Podhala Nowy Targ i Krzysztofa Biegańskiego do Sokoła Kleczew. Tak zmieniona Polonia przystąpiła do nowego sezonu.
W pierwszym meczu Polonia miała trudnego rywala i musiała uznać wyższość spadkowicza z II ligi, czyli Błękitnych Stargard - przegrywając na własnym boisku 1:2. Później przyszły spotkania z Elaną Toruń (wygrana 4:2) z Pogonią Nowe Skalmierzyce (remis 2:2) i z Bałtykiem Koszalin (remis 1:1). Jednak przez całą rundę poloniści nie potrafili złapać rytmu. Średzki zespół grał chaotycznie, lepsze mecze przeplatając porażkami, które nie powinny się przydarzyć, jak choćby strata punktów na własnym boisku z KP Starogard Gdański czy GKS Przodkowo. Poloniści odnieśli tylko dwa zwycięstwa z rzędu - z Kluczevią i z Bałtykiem Gdynia. To wszystko spowodowało, że pod koniec rundy z praca pożegnał się trener Krzysztof Kapuściński, a zespół w ostatnich meczach przejęli jego asystenci Paweł Juszczyk i Marcin Duchała. W ciągu dwóch tygodni odmienili oni nieco obliczę zespołu, czego efektem było zwycięstwo na zakończenie rozgrywek z Błękitnymi Stargard 1:0 po dobrym meczu.
- Runda jesienna tego sezonu nie potoczyła się po naszej myśli. Wszyscy jesteśmy zawiedzeni i pewnie wszyscy popełniliśmy błędy. My, czyli zarząd, sztab szkoleniowy, no i oczywiście piłkarze. Poprzedni sezon był dla nas bardzo udany i wierzyliśmy, że po dokonaniu kilku zmian w zespole ten sezon będzie jeszcze lepszy. Okazało się jednak, że jest inaczej. W tej rundzie, jak i w poprzednim sezonie słabo graliśmy zwłaszcza na własnym boisku. Tego roku, u siebie jesienią przegraliśmy aż trzy mecze: z Błękitnymi Stargard, ze Starogardem i ze Świtem. Mogliśmy te mecze wygrać gdyż z przebiegu meczu wynikało, że jesteśmy lepsi. W piłce nie liczą się jednak wrażenia artystyczne a strzelone bramki. We wszystkich tych trzech meczach to goście strzelili jedną bramkę więcej - mówi prezes Polonii Rafał Ratajczak i dodaje: - Zanotowaliśmy u siebie także trzy remisy, z których dwa nie powinny się zdarzyć. W meczu z Pogonią Skalmierzyce prowadziliśmy już 2:0, a skończyło się 2:2. W meczu z GKS Przodkowo mieliśmy co najmniej pięć stuprocentowych sytuacji, a bramki nie strzeliliśmy ani jednej. Warto zauważyć, że w rundzie jesiennej ubiegłego sezonu zdobyliśmy 41 bramek, a w obecnej tylko 22 bramki. W defensywie nie było aż tak dużej różnicy. W ubiegłym roku straciliśmy 15 bramek, w tym 19. Główna przyczyną słabego wyniku w tym sezonie jest więc mała liczba strzelonych bramek.
Prezes Polonii podsumowuje: „Z takiego podsumowania wynika, że zawiedli zawodnicy oraz wybory personalne i taktyczne trenera. Dlatego postanowiliśmy rozwiązać kontrakt z trenerem Krzysztofem Kapuścińskim i będziemy chcieli rozwiązać kontrakty z kilkoma zawodnikami."
Ogólnie w osiemnastu spotkaniach rundy jesiennej sezonu 2021/22 poloniści zdobyli 26 punktów, na co złożyło się siedem zwycięstw, pięć remisów i aż sześć porażek. Bilans bramkowy Polonii to 23:19. W rundzie jesiennej poloniści nieco więcej punktów zdobyli na boiskach rywali. Na wyjeździe zespół odniósł cztery zwycięstwa, zanotował dwa remisy i poniósł trzy porażki, co przełożyło się na 14 punktów.
Najlepszym strzelcem zespołu jest Hubert Antkowiak, który ma na swoim koncie osiem bramek. Drugi w tej klasyfikacji Adam Borucki ma sześć trafień, a trzeci jest Jędrzej Kujawa z trzema golami. Po jednym trafieniu zanotowali jeszcze Damian Buczma, Jędrzej Drame, Jakub Giełda, Kacper Nowak, Krystian Pawlak i Piotr Skrobosiński.
Najwięcej asyst z kolei w rundzie jesiennej ma na swoim koncie Kacper Nowak, który cztery razy idealnym podaniem obsługiwał partnerów z zespołu. Po dwie asysty mają Bartosz Bartkowiak i Damian Buczma, a jedną asystę na swoim koncie zapisali Hubert Antkowiak, Piotr Skrobosiński, Luis Henriquez, Jędrzej Kujawa, Szymon Zgarda, Klaudiusz Milachowski, Adam Borucki, Przemysław Brychlik i Oskar Janoś.
Najczęściej poloniści bramki zdobywali z akcji - padło 14 takich bramek. Dwa razy piłka do bramki rywali wpadała po dośrodkowaniach z rzutów wolnych, trzy razy z rzutów karnych i cztery razy z rzutów rożnych.
Najwięcej minut na boisku w tej rundzie spędził młodzieżowiec Kacper Nowak. Zawodnik ten na placu gry przebywał łącznie przez 1.426 minut. Drugi w tej klasyfikacji jest Jan Andrzejewski, który ma na swoim koncie 1.345 minut, a trzeci Adam Borucki z wynikiem 1.334 minut.
Aż trzech zawodników Polonii obejrzało w tej rundzie po pięć żółtych kartek i są to Szymon Zgarda, Krystian Pawlak i Luis Henriquez. Cztery żółte kartki obejrzał Adam Borucki, a po trzy żółte kartoniki zobaczyli Kacper Nowak i Piotr Wujec. Łącznie sędziowie pokazali polonistom w tej rundzie 36 żółtych kartek i jedną czerwoną. Jedyną czerwoną ukarany został Adam Borucki w 75. minucie spotkania ze Świtem Szczecin.
W osiemnastu spotkaniach rundy jesiennej sędziowie podyktowali dla Środy trzy rzuty karne. Wszystkie trzy zostały wykorzystane. Dwa razy z jedenastego metra nie pomylił się Hubert Antkowiak, a raz Adam Borucki.
Teraz zawodników Polonii czeka krótki okres roztrenowania i zimowa przerwa świąteczna. Do treningów pierwszy zespół wróci 10 stycznia 2022 roku.
Polonia poszukuje nowego trenera. Jak mówi prezes R. Ratajczak: „Proces rekrutacji trenera toczy się od kilku tygodni. Na nasz konkurs zgłosiło się prawie dwudziestu trenerów, głównie z Wielkopolski. Wkrótce rozpoczniemy rozmowy z wybranymi kandydatami. Bierzemy także pod uwagę wariant utrzymania obecnego sztabu, co najmniej do końca obecnego sezonu. Trenerzy Paweł Juszczyk i Marcin Duchała znakomicie znają ten zespół. Mecz z Błękitnymi Stargard pokazał, że potrafią ustawić zespół ofensywnie i nie boją się stawiać na młodych zawodników. Powiem szczerze, że to będzie trudna decyzja, komu powierzyć nasz pierwszy zespół, ale bardzo się cieszę, że aż tylu dobrych trenerów odpowiedziało na nasz konkurs. Polonia Środa jest na pewno atrakcyjnym miejscem dla ambitnych, odważnych i bardzo pracowitych trenerów". Prezes Polonii dodaje też: „Przewidujemy, że decyzja o tym, kto poprowadzi Polonię w rundzie wiosennej zostanie podjęta na początku grudnia."
krzem