PIŁKA NOŻNA, III LIGA. W sobotę piłkarze Polonii Środa podejmowali zespół Jaroty Jarocin. Jak na derby przystało wszyscy spodziewali się emocjonującego spotkania elektryzującego nie tylko trybuny
Od samego początku Polonia posiadała optyczną przewagę i była częściej przy piłce. Jednak strzały Jakuba Wilka, Łukasza Żeglenia, czy Michała Górzyńskiego padały łupem bloku defensywnego rywali. Jarota starał się wyprowadzać kontrataki, po których kilka razy było groźnie pod bramką Przemysława Frąckowiaka. Jednak przez całą pierwszą część spotkania żadnemu z zespołów nie udało się pokonać bramkarza rywali i na przerwę obie „jedenastki" schodziły przy bezbramkowym remisie.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 49. minucie piłka zatrzepotała w bramce rywali po uderzeniu głową Adama Boruckiego, ale sędzia nie uznał tego trafienia uznając, że wcześniej polonista faulował. W 55. minucie Polonia wreszcie dopięła swego. Łukasz Żegleń podał w polu karnym do Jakuba Wilka, a ten z pierwszej piłki pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Po stracie bramki Jarota nieco odważniej zaatakowała, co skutkowało większą ilością kontrataków w wykonaniu Polonii. W 89. minucie po szybkiej akcji Polonii w pole karne rywali wpadł Oskar Kozłowski, ale piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce bramki rywali. W ostatniej akcji meczu, w doliczonym czasie gry, sprzed pola karnego uderzył Dawid Krzyżaniak i piłka wpadła do średzkiej bramki. Chwilę potem sędzia zakończył spotkanie.
Mecz był pełen walki. W sumie sędzia rozdał aż osiem żółtych kartek, z czego aż pięć otrzymali średzianie.
krzem
Polonia Środa - Jarota Jarocin 1:1 (0:0)
Polonia: Frąckowiak, Skrobosiński, Henriquez, Borucki, Chraplak (60. Kaźmierczak), Zgarda (74. Wujec), Kujawa, Żegleń, Słabikowski (15. Kozłowski), Wilk, Górzyński (68. Draszczyk).
Bramka: Jakub Wilk (55.)