Średzkie Towarzystwo Fotograficzne obchodzi 10-lecie istnienia. Jednym z najważniejszych jego zadań jest dokumentowanie bieżących wydarzeń w mieście, a także archiwizowanie starych fotografii. Między innymi o tym rozmawia z Bartłomiejem Królem - prezesem Średzkiego Towarzystwa Fotograficznego Zbigniew Król.

Zbigniew Król - Przez 10 lat istnienia Średzkiego Towarzystwa Fotograficznego udało się rozruszać nasze środowisko fotograficzne?
Bartłomiej Król - Nie wiem, czy się udało. Ale jak niedawno wrzuciłem na Facebooka zdjęcie ze spotkania założycielskiego, to napisałem, że ŚTF na pewno się zmieniło przez te 10 lat. Zmieniły się władze, struktura, ale też nastąpił znaczny przesiew członków.

Przez 10 lat udało się zorganizować mnóstwo wystaw, spotkań, warsztatów. Co było najważniejsze?
Przyznam, że nie liczyłem, ile zorganizowaliśmy wystaw. Było ich na pewno sporo, bo średnio udaje nam się co roku pokazać przynajmniej cztery ekspozycje. Z perspektywy 10 lat najważniejsze wydaje mi się postawienie w 2008 roku ścian w bibliotece miejskiej. Dzięki nim wreszcie w Środzie było można pokazywać wystawy fotograficzne, ale nie tylko. Niestety, w pewnym momencie ściany kazano nam rozebrać. Pojawił się nowy projekt, jakim jest Galeria Miejska na Starym Rynku, ale niestety jest bardzo trudno dostępna i średzkim artystom bardzo trudno wbić się w grafik i załapać na możliwość ekspozycji. A to właśnie głównie średzianie powinni mieć możliwość pokazania tam swojej twórczości.
Po 10 latach istnienia ŚTF-u można więc powiedzieć, że wracamy do punktu wyjścia i szukamy miejsca, gdzie można pokazywać fotografie. Dlatego też wystawa jubileuszowa będzie pokazywana w budynku po "Modenie".

ŚTF zaczynał od wielkiej wystawy urodzonego w Środzie Tadeusza Wańskiego...
Rzeczywiście, zaczynaliśmy z wielkim hukiem. Poza Środą Wański był pokazywany tylko w dwóch dużych miastach. Możemy być z tego dumni. Jednak z perspektywy czasu przyznam, że bardziej trafia do mnie idea, o której od zawsze mówi Józef Odalanowski - powinniśmy przede wszystkim pokazywać zdjęcia średzian. Cały czas brakuje wystaw indywidualnych naszych członków.
Niestety, bycie działaczem i artystą nie jest proste do pogodzenia. W zasadzie jest to niemożliwe. Bardziej zajmujemy się propagowaniem fotografii niż samodoskonaleniem i realizacją własnych projektów. Ostatnio jest jednak trochę lepiej.

Jakimi projektami zajmują się członkowie ŚTF?
Ostatnio zaczęliśmy fotografować Moskawę. W tym roku fotografowaliśmy starymi aparatami Druhami, pokazaliśmy wystawę przedstawiającą podwórka. Monika Pogorzelec kontynuuje ten ostatni temat i pokaże kilka nowych zdjęć w piątek na wystawie jubileuszowej w "Modenie".
Ja sam pracuję nad dwoma projektami. Fotografuję średzką architekturę. Wybieram miejsca, które mi się z czymś kojarzą, są dla mnie bliskie. Są to fotografie czarno - białe wykonywane w pochmurne, czy też deszczowe dni.
Drugi projekt dotyczy ogrodów działkowych. Pokazuję architekturę na średzkich Rodzinnych Ogrodach Działkowych, ale także właścicieli działek.

Września od kilku lat zaprasza znanych fotografów, by uwiecznili miasto. Nie zazdrości pan rozmachu "Kolekcji wrzesińskiej" i środków, jakie przeznacza na nią samorząd Wrześni?
Może i chciałbym, aby taki projekt był realizowany w Środzie. Z drugiej strony po kilku latach realizacji projektu, wydaje mi się, że Września jest dość mocno wyeksploatowana i trudno kolejnym fotografom będzie znaleźć ciekawy pomysł.
Środę też w przeszłości fotografowały osoby z zewnątrz, na przykład grupa Wrześnica z Wrześni. W Ośrodku Kultury w Środzie zachowało się kilka zdjęć z tamtej wystawy sprzed wielu lat.

Jedną z najważniejszych form działalności ŚTF jest Powiatowe Archiwum Fotograficzne. Jak doszło do jego powstania?
Pomysł zrodził się jeszcze zanim powstało ŚTF. Jako klub AA zorganizowaliśmy wystawę pokazującą pracę członków starego ŚTF. Już wtedy o potrzebie powołania archiwum mówił Józef Odalanowski.
Mamy świadomość, że PAW nie działa do końca tak, jak powinno. Ale my sami wykonując pracę zawodową nie mamy kiedy się tym wszystkim zająć, nie mamy też wiedzy potrzebnej do odpowiedniego katalogowania. Poza tym potrzebne jest powstanie punktu przyjęć fotografii w miejscu ogólnie dostępnym. Był pomysł, aby punkt powstał w Galerii Miejskiej, ale na razie to się nie udało.

Ale czy nie jest tak, że średzianie niechętnie dzielą się swoimi zbiorami?
Chyba tak rzeczywiście jest. Może archiwum jest źle rozumiane i ludzie myślą, że przynosząc zdjęcia oddają je na naszą własność. Tymczasem my je tylko kopiujemy i natychmiast zwracamy. Myślę, że ludzie muszą zobaczyć, że zdjęcia do Powiatowego Archiwum Fotograficznego trafiają w dobrym celu i dobrze je wykorzystujemy.
A zdjęcia w archiwum są coraz ciekawsze. W czasie Średzkich Sejmików Kultury pokażemy wystawę prezentującą fotografie sprzed 50 lat, kiedy Środa obchodziła 700-lecie nadania praw miejskich. Mam nadzieję, że wystawa pokaże, że warto zasilać archiwum swoimi zbiorami domowymi.