Tegoroczny stan Jeziora Średzkiego to prawdziwa katastrofa. Z jednej strony sinice, kwitnienie wody, która stała się zupełnie zielona i związany z tym zakaz kąpieli, z drugiej bardzo niski poziom wody, który szczególnie widać w okolicach Mącznik, gdzie z jeziora zostały jedynie duże kałuże...
W rym roku inspektorzy Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej dwukrotnie zamykali średzkie kąpielisko. Za każdym razem powód był taki sam - kwitnienie wody i jej fatalny stan wizualny. Dość niespodziewanie sanepid zdjął zakaz kąpieli na 10 dni przed Triathlonem Środa, ale na skutek interwencji mieszkańców skarżących się na stan wody, kąpielisko zostało ponownie zamknięte jeszcze podczas imprezy.
Dziś stan wody wydaje się jeszcze gorszy. Strach zanurzyć w niej dłoń... Jezioro w części północnej jest zupełnie wyschnięte. Tylko kilka łabędzi zażywa tam kąpieli... błotnych. Trudno powiedzieć, czy taki stan rzeczy to jedynie efekt tegorocznej suszy, czy też może zbyt pochopnego wypuszczenia z jeziora za dużej ilości wody w okresie wcześniejszym.
Dziś trzeba się jednak poważnie zastanowić, co dalej z kąpieliskiem. Coraz głośniej mówi się o konieczności budowy basenu. Kilkanaście lat temu w parku Łazienki zasypano stare baseny. Być może zbyt pochopnie. Czasu nie da się jednak cofnąć.
Obecnie najczęściej mówi się o budowie basenu typu kanadyjskiego nad jeziorem, w okolicy obecnych boisk do siatkówki. Naszym zdaniem, konieczna jest debata, gdzie taki obiekt wybudować i w jakiej formie. Być może trzeba przyjąć do wiadomości, że woda w jeziorze będzie w takim stanie jak obecnie każdego roku, bo taka jest jego specyfika. Miejsce do kąpania dla średzian musi za to być inne.
(kóz)