- Dziękuję, życzę wygranej - mówi podając kupon Totalizatora Sportowego. Każdy ma nadzieję na wygraną, ale wygrywają bardzo nieliczni. Arkadiusz Nowaczyk mógłby mieć spokojnie pseudonim Pan Totolotek, w kolekturze pracuje bowiem już od września 1994 roku
Arkadiusz Nowaczyk (rocznik 1971) jest trzecim pokoleniem, które pracuje w Totalizatorze Sportowym. W nieistniejącej już kolekturze przy ulicy Małej Klasztornej, naprzeciwko Modeny, zastępował odchodzącą na emeryturę babcię i przez kilka lat pracował razem z mamą. Prawie 10 lat temu kolektura zmieniła lokalizację na Kupca Średzkiego. Tam można spotkać pana Arka praktycznie co drugi dzień, w godzinach 9:00 - 20:00. Ilu średzian kupowało u niego kupony - nie sposób policzyć. Ale na pewno tysiące...
Arkadiusz Nowaczyk jest absolwentem Szkoły Podstawowej nr 2 i Zespołu Szkół Rolniczych w Środzie. Po maturze krótko zajmował się pracami dorywczymi, a następnie trafił do wojska. Służbę zasadniczą odbywał w garnizonie Potok przy granicy polsko - niemieckiej. Krótko po powrocie do Środy zaczął pracę w Totalizatorze Sportowym.
Kiedy zaczynał pracę, wybór dla miłośników tego rodzaju gier losowych był dużo mniejszy niż obecnie. Można było grać tylko w Dużego i Małego Lotka, później pojawił się Multilotek i zdrapki. Teraz wybór jest już bardzo poważny. W Środzie dużym wzięciem cieszy się Ekstra Pensja, a swoich miłośników mają Multi Multi, Super Szansa, czy Keno lub Kaskada. W 2015 roku w kolekturze w Kupcu Średzkim ktoś kupił zdrapkę za 5 zł i wygrał... 196 tys. zł.
Wiadomo jednak, że najdłuższe kolejki ustawiają się, kiedy występują kumulacje. Wrażenie robią już kwoty przekraczające 10 mln zł. Największa kumulacja w historii Lotto przekroczyła 57 milionów zł, a padły trzy wygrane po ponad 19 mln zł. Najwyższa wygrana miała miejsce 16 marca 2017 roku, kiedy ktoś wygrał ponad 36 mln zł.
Jaka była najwyższa wygrana w Środzie - trudno powiedzieć. W średzkiej kolekturze można odebrać co najwyżej wygraną w wysokości nieco ponad 2 tys. zł. Po wyższe trzeba się wybrać już do Poznania.
Arkadiusz Nowaczyk sam także czasami gra, najchętniej w Mini Lotto, ale jak są kumulacje to także w Lotto. - Kupuję czasami los za drobną kwotę, ale jak widać przez te wszystkie lata jakoś się nie obłowiłem - śmieje się.
Jako pracownik Totalizatora Sportowego stale musi się szkolić. I to nie tylko z nowych gier czy też systemów. Niedawno pracownicy mieli szkolenie z pierwszej pomocy. - Widocznie ktoś uznał, że może się przydać. Ja też uważam, że warto mieć takie umiejętności, które mogą komuś uratować życie - mówi.
Przez wiele lat jego wielką pasją był sport. Sam w czasach szkolnych uprawiał piłkę ręczną, zdobył nawet z drużyną ZSR brązowy medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Szkół Rolniczych w 1991 roku. W kolejnych latach kibicował i pilnie śledził sportowe losy swoich braci Jacka i Krzysztofa, którzy byli piłkarzami. Krzysztof grał nawet w Holandii i Niemczech. Arkadiusz przez kilka lat prowadził bardzo skrupulatnie statystyki piłkarskiej drużyny Polonii Środa.
Teraz bardzo lubi jeździć na rowerze. Lubi obserwować, co dzieje się w Środzie, często sam zgłasza miejsca, które wymagają interwencji służb. Ma świetną pamięć do dat i liczb.
Arkadiusz Nowaczyk jest ojcem dwóch dorosłych synów - 22-letniego Daniela i 19-letniego Dawida. Trzeci syn - Kamil - ma 6 lat.
(kóz)