Pierwsze dni po otwarciu ronda przy Szkole Podstawowej nr 3 nie były łatwe. Nagminnie zdarzało się, że ktoś jechał... pod prąd
Były to chwile, które przypominały czasy sprzed wielu lat, kiedy otwarto pierwsze rondo w Środzie, przy Hotelu Almarco. Do teraz krążą historie, jak podczas kampanii cukrowniczej plantatorzy jadący od strony ul. Zamojskich i 3 Maja wjeżdżali na rondo i zamiast je objeżdżać wykręcali od razu w lewo w stronę cukrowni... W ubiegłym tygodniu identyczne sceny działy się przy "Trójce".
Przypomnijmy, że zanim rondo zostało otwarte, pracownicy miejskiej spółki LUKS musieli zlikwidować słup energetyczny, który znalazł się w osi jezdni, a inny słup, znajdujący się przy ul. 20 Października, musiał zostać zastąpiony solidniejszym. Linie energetyczne w miejscu ronda zostały pociągnięte pod ziemią.
Rondo już obowiązuje kierowców, ale prace na nim ciągle trwają. We wtorek nie była jeszcze otwarta część najazdowa ronda, co powodowało, że kłopot z przejazdem miały na przykład autobusy. Nie było także jeszcze gotowe wypełnienie okręgu ronda.
Poza tym trwały prace na rogu ulic Kościuszki i 20 Października. W najbliższych dniach nastąpią jeszcze zmiany na wjeździe na rondo od strony ulicy 20 Października. Wjazd będzie odbywać się na wprost okręgu ronda, a nie - jak obecnie - z boku, bo sprawia, że kierowcom wydaje się, że po prostu jadą prosto.
Przypomnijmy, że czekając na nowy słup energetyczny, pracownicy LUKS-a przenieśli się na jakiś czas na skrzyżowanie ulic Kórnickiej, Mickiewicza i Prądzyńskiego. Tam powstanie kolejne rondo. Część prac już została wykonana. Po ostatecznym zakończeniu budowy ronda przy "Trójce" LUKS dokończy rondo przy wjeździe do miasta na ul. Kórnickiej.
(k)